Święty milenials w Licheniu. Kaplica św. Carlo Acutisa otwarta

fot. Patrycja Nawrocka
Kaplicę poświęconą świętemu Carlowi Acutisowi, w dniu jego kanonizacji, otwarto w licheńskim sanktuarium.
Uroczystość rozpoczęła się mszą świętą w bazylice, podczas której wprowadzono relikwie pierwszego stopnia. Homilię wygłosił ks. Sławomir Homoncik, kustosz sanktuarium, który mówił o potrzebie ideałów.
– Trzeba je mieć, choćby po to, żeby mieć z czego rezygnować – przypomniał słowa swojego profesora z seminarium. Św. Carlo, jak dodał, miał ideały nie krótkowzroczne, ale głębokie, zakorzenione w Ewangelii.
Ks. Homoncik podkreślił rolę młodych, którzy swoją obecnością dali świadectwo, że warto budować życie na wartościach większych niż kariera czy sukces.
– Bycie harcerzem, wolontariuszem, służenie innym z własnej woli – to piękne powołanie. To właśnie jest kroczenie za Jezusem – mówił.
Po mszy świętej wierni ruszyli w procesji do Sali Całunu Turyńskiego, gdzie znajduje się kaplica św. Carla. Tam dokonano jej poświęcenia i umieszczenia relikwii. Każdy mógł zapalić świecę, uklęknąć przy ołtarzu, zabrać obrazek z modlitwą i pomodlić się w ciszy. Organizatorzy przygotowali także słodki poczęstunek, kawę i herbatę, a wielką atrakcją była możliwość odciśnięcia dłoni na płótnach, które wkrótce ozdobią kaplicę. Na zakończenie dnia wyświetlono film „Carlo Acutis – Plan na życie”.
Święty Carlo Acutis, często określany mianem „influencera Boga”, zasłynął przede wszystkim z tworzenia stron internetowych poświęconych cudom eucharystycznym oraz świętym Kościoła. Urodzony w 1991 roku, Carlo zmarł zaledwie piętnaście lat później, w 2006 roku, po krótkiej, ale ciężkiej walce z ostrą białaczką. Dziś znany jest jako pierwszy święty „milenials” – młody człowiek ery internetu, który potrafił połączyć głęboką wiarę z nowoczesnością. W 2022 roku, za jego wstawiennictwem, dokonał się jeden z uznanych cudów – uzdrowienie młodej kobiety z Kostaryki, która w wyniku wypadku rowerowego doznała poważnego uszkodzenia mózgu, co otworzyło drogę do kanonizacji. Carlo miał również swoje osobiste związki z Polską – jego babcia Maria była wnuczką polskiego ziemianina i to właśnie ona nauczyła go pierwszych modlitw w języku polskim.
źródło: Lucyna Jaronek. Sanktuarium Matki Bożej Licheńskiej
SLA zniszczyło jego ciało, ale nie umysł. Ojciec trójki dzieci potrzebuje pomocy


















