Wezwania do zapłaty podatku wywołały poruszenie. W tym roku wyglądają inaczej

Rozsyłane do właścicieli nieruchomości w Koninie wezwania do zapłaty podatku wywołały spore poruszenie. Urzędnicy uspokajają, że zmiany są spowodowane wymogami prawa, ale w samym sposobie płacenia nic się nie zmienia.
W ostatnich tygodniach mieszkańcy Konina otrzymywali – jak co roku – wezwania do zapłaty podatku od nieruchomości. Tym razem jednak wyglądały one nieco inaczej niż w poprzednich latach. Zamiast jednego wezwania współwłaściciele nieruchomości otrzymywali ich kilka – każdy swoje. Na dodatek z różnymi numerami kont, na które trzeba podatek opłacić.
To wywołało zamieszanie, mieszkańcy nie wiedzieli bowiem, czy podatek trzeba zapłacić, tak jak zawsze, raz i na który numer konta. O sprawę podczas środowej sesji Rady Miasta Konina zapytał radny Zenon Chojnacki (PiS).
Skarbnik miasta Ewelina Ostajewska-Szwankowska przyznała, że rzeczywiście wezwania w tym roku wyglądają nieco inaczej. To efekt kontroli Regionalnej Izby Obrachunkowej, która nakazała wysyłać je do wszystkich współwłaścicieli danej nieruchomości, a nie jak wcześniej – tylko jedno wezwanie na jeden adres. To pociągnęło dalsze konsekwencje, każdy ze współwłaścicieli ma bowiem nadany indywidualny numer rachunku bankowego, na który podatek musi uiścić.
Ewelina Ostajewska-Szwankowska uspokoiła jednak, że w samym sposobie zapłaty nic się nie zmienia – wystarczy, że tylko jeden ze współwłaścicieli uiści podatek za daną nieruchomość na jeden z podanych numerów kont, by rozliczenie zostało przyjęte.
Jak dodała, zmiany rzeczywiście wywołały sporo pytań wśród mieszkańców, Wydział Podatków i Opłat odnotował wiele telefonów w tej sprawie. I to pomimo faktu, że na wezwaniu było wskazane, że uiszczenie podatku przez jednego ze współwłaścicieli jest wystarczające.
SLA zniszczyło jego ciało, ale nie umysł. Ojciec trójki dzieci potrzebuje pomocy



