Skocz do zawartości
LM.plWiadomościCo dalej z mostami na trasie Warszawskiej? Co nas czeka, jeśli nie będzie remontu?

Co dalej z mostami na trasie Warszawskiej? Co nas czeka, jeśli nie będzie remontu?

KONIN JEST NASZ

Dodano:
Co dalej z mostami na trasie Warszawskiej? Co nas czeka, jeśli nie będzie remontu?
Konin jest Nasz

O konieczności remontu starego mostu na Warcie pisał już zespół inżynierów, który w roku 2010, a więc jeszcze za prezydentury Kazimierza Pałasza, dokonał przeglądu rozszerzonego tej konstrukcji. Zalecono wówczas między innymi naprawę (odbudowę, wzmocnienie) betonu w płycie mostu oraz przyczółkach i filarach razem z fundamentami, a na koniec „malowanie konstrukcji stalowej dźwigarów głównych”.

Z ekspertyzy trzyosobowego zespołu można się było dowiedzieć, że „korodujące zbrojenie rozsadziło beton”. Doprowadziło do tego źle funkcjonujące odwodnienie (na moście brak jest kanalizacji deszczowej), polegające na tym, że „woda z mostu jest sprowadzana wpustami bezpośrednio pod obiekt. Urządzenia są mało skuteczne, ponieważ koleiny w nawierzchni blokują swobodny spływ wody do kratek. Mokre plamy wokół rur spustowych świadczą o złym osadzeniu wpustów, nieprawidłowo wyprowadzono izolację na kielichy wpustów”.

Stan połowy z szesnastu ocenianych elementów mostu został uznany za „niedostateczny”. Siedem innych oceniono na „3”, co oznacza „stan niepokojący” czyli taki, który „wykazuje uszkodzenia, których nienaprawienie spowoduje skrócenie okresu bezpiecznej eksploatacji”. Na czwórkę („stan zadowalający”) zasłużyło tylko koryto rzeki. Średnia ocena całego obiektu została wyrażona liczbą 2,8.

Chciałbym w tym momencie przypomnieć, że uszkodzona izolacja i przeciekająca z tego powodu konstrukcja winne były również degradacji wiaduktu Briańskiego (dzisiaj Pokoju), który po zaledwie 30 latach funkcjonowania (1983-2013) trzeba było wyburzyć i za ponad 27 mln zł postawić od nowa („Dowód swoich zaniedbań całkowicie zburzyli”. Wydawałoby się więc, że takie zalecenia w stosunku do dużo starszej konstrukcji powinny ówczesnemu prezydentowi Józefowi Nowickiemu i jego ludziom dać do myślenia.

Nie licząc awaryjnej naprawy ustroju nośnego mostu za 42,5 tys. zł, jaką wykonano w 2012 roku, z zaleconych przez ekspertów prac poprzestano na położeniu nowej nawierzchni asfaltowej i poprawieniu chodników, więc przez pięć następnych lat korozja i degradacja elementów betonowych wciąż postępowała. W rezultacie kolejny rozszerzony przegląd przeprowadzony w 2015 roku zakończył się konkluzją, że „obiekt należy przygotować (projekt budowlany, finansowanie) do remontu w zakresie naprawy, odbudowy elementów wyposażenia oraz wzmocnienia podpór i ustroju nośnego”. Średnia ocena mostu: 2,56!

Prawdą jest, że państwo przerzuciło na miasta o statusie powiatu olbrzymie obciążenia przede wszystkim w zakresie utrzymania dróg oraz oświaty i przekazało Koninowi w 1999 roku rzeczone mosty i wiadukty w nienajlepszym - co wynika z dokumentacji przeprowadzanych wówczas przeglądów - stanie. Ale przecież dla starających się o stanowisko prezydenta Konina taki stan rzeczy nie był niespodzianką, więc trzeba było podjąć konkretne działania. A przynajmniej powiedzieć uczciwie mieszkańcom, że nie stać nas na fajerwerki, bo musimy poradzić sobie z infrastrukturą drogową. No ale przecież nie da się iść do wyborów z remontami...

Most na Warcie z 1952 roku niszczał więc sobie powolutku, aż osiągnął stan, w którym bez ograniczenia ruchu nie dało się go dalej eksploatować.

strona 1 z 2
strona 1/2
Co dalej z mostami na trasie Warszawskiej? Co nas czeka, jeśli nie będzie remontu?
Co dalej z mostami na trasie Warszawskiej? Co nas czeka, jeśli nie będzie remontu?
Co dalej z mostami na trasie Warszawskiej? Co nas czeka, jeśli nie będzie remontu?
Co dalej z mostami na trasie Warszawskiej? Co nas czeka, jeśli nie będzie remontu?
Co dalej z mostami na trasie Warszawskiej? Co nas czeka, jeśli nie będzie remontu?
Potwierdzenie
Proszę zaznaczyć powyższe pole