Skocz do zawartości

Masz ważną informację? Prześlij nam tekst, zdjęcia czy filmy na WhatsApp - 739 008 805. Kliknij tutaj!

LM.plWiadomościDyrektor szpitala w Kole: „Postępowanie sanacyjne pozwala na oddech”

Dyrektor szpitala w Kole: „Postępowanie sanacyjne pozwala na oddech”

Dodano: , Żródło: LM.pl
Dyrektor szpitala w Kole: „Postępowanie sanacyjne pozwala na oddech”
Koło

Fot. Miasto Koło (archiwum)

Poznański sąd na wniosek szpitala w Kole wszczął postępowanie sanacyjne w placówce. Szpital ma ok. 35 mln zł strat z lat ubiegłych. – Postępowanie sanacyjne pozwala na oddech szpitalowi, by mógł normalnie funkcjonować – mówi dyrektor Grzegorz Gibaszek.

Sąd złożony przez kolską placówkę wniosek rozpatrzył pozytywnie we wtorek. Zgodę muszą wydać jeszcze wierzyciele, którzy posiadają co najmniej 2/3 długów placówki.

W momencie, gdy postępowanie wejdzie w życie, szpital będzie chroniony przed zajęciami komorniczymi. Jednocześnie jednak będzie zobowiązany spłacać zadłużenie według wypracowanego z wierzycielami układu. A to jest spore – łącznie ok. 35 mln zł strat z lat ubiegłych, z czego ok. 7,5 mln zł to zobowiązania wymagalne. W większości to zaległości u dostawców sprzętu medycznego i laboratorium. Szpital nie ma długów w ZUS, w wynagrodzeniach pracowników czy u dostawców mediów.

Mimo tego dyrektor szpitala w Kole deklaruje, że taki ruch pomoże placówce. – Postępowanie sanacyjne pozwala na oddech szpitalowi, by mógł normalnie funkcjonować – mówi Grzegorz Gibaszek.

Jego zdaniem problemy kolskiego szpitala to efekt wzrostu kosztów stałych w ostatnich latach, przede wszystkim wynagrodzeń. Te odpowiadają za ok. 77% budżetu placówki. Kolejne podwyżki uchwalane przez rząd nie przekładały się na zwiększenie finansowania dla szpitali. Tylko od lipcu podwyżka wynagrodzeń kosztuje szpital ok. pół miliona złotych miesięcznie. – Nie mamy żadnej odpowiedzi, skąd te pieniądze znaleźć. To będzie po naszej stronie – mówi dyrektor.

Szpital podejmuje kroki oszczędnościowe – zmniejszono liczbę łóżek w placówce, przeprowadzono litrażowanie karetek, nie ma nowych przyjęć do pracy. Budowany jest Zakład Opiekuńczo-Leczniczy, który ma odciążyć oddział wewnętrzny, a jednocześnie być dochodowy. W przeciwieństwie do większych szpitali kolska placówka nie ma bowiem oddziałów specjalistycznych, na których zabiegi są lepiej wyceniane.

Grzegorz Gibaszek deklaruje, że postępowanie sanacyjne nie wpłynie w żaden sposób na pacjentów. Szpital nie ma planów redukcji zatrudnienia ani zamykania oddziałów. Placówka dąży do wypracowania układu z wierzycielami w celu rozłożenia spłaty długów w czasie.

Jednocześnie dyrektor szpitala w Kole przyznał, że czeka na zmiany systemowe, które zreformują system finansowania szpitali powiatowych. Na 3 marca planowany jest protest przed Ministerstwem Zdrowia organizowany przez samorządowców oraz Ogólnopolski Związek Pracodawców Szpitali Powiatowych.

Potwierdzenie
Proszę zaznaczyć powyższe pole