Skocz do zawartości

Masz ważną informację? Prześlij nam tekst, zdjęcia czy filmy na WhatsApp - 739 008 805. Kliknij tutaj!

LM.plKołoCo dalej z kolskim szpitalem? Pracownicy i mieszkańcy zaniepokojeni

Co dalej z kolskim szpitalem? Pracownicy i mieszkańcy zaniepokojeni

Dodano:
Co dalej z kolskim szpitalem? Pracownicy i mieszkańcy zaniepokojeni
Koło

Fot. Miasto Koło (Archiwum)

Dyskusja o sytuacji kolskiego szpitala. Burmistrz czeka na dokumenty.

Podczas sesji Rady Miejskiej w Kole jednym jednym z tematów była sytuacja Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej, który podlega zarządowi powiatu kolskiego. Dyskusję wywołała kwestia postępowania sanacyjnego.  

Burmistrz Koła Krzysztof Witkowski poinformował radnych, że skierował do dyrektora placówki, Grzegorza Gibaszka, prośbę o udostępnienie kopii wniosku dotyczącego postępowania sanacyjnego, który miał zostać złożony w Sądzie Rejonowym w Poznaniu. Jak zaznaczył, do tej pory nie otrzymał oczekiwanych dokumentów.

Jako reprezentujący samorząd Koła, który wspiera szpital, zwróciłem się o przesłanie kopii wniosku o postępowanie sanacyjne, jaki został wniesiony do Sądu Rejonowego w Poznaniu. Jeśli złożony został innego rodzaju wniosek restrukturyzacyjny, również poprosiłem o jego udostępnienie – mówił burmistrz podczas sesji. – Do dzisiaj nie mam tych dokumentów.

Włodarz miasta podkreślał, że sprawa budzi poważne obawy zarówno wśród pracowników, jak i mieszkańców korzystających z usług lecznicy. Do burmistrza zgłosiły się przedstawicielki Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych działającego przy kolskim szpitalu. Związkowcy – jak relacjonował – nie zostali poinformowani o planowanych działaniach dyrektora związanych z restrukturyzacją placówki. Obawiają się, że zmiany mogą odbywać się kosztem pracowników etatowych, co w konsekwencji negatywnie wpłynie na jakość opieki medycznej dla mieszkańców Koła i regionu.

Nie ulegajmy wrażeniu, że powodem sytuacji szpitala jest wyłącznie polityka państwa. Są szpitale, które zakończyły rok z zyskiem – wskazywał burmistrz, przywołując przykłady placówek w Turku i Pleszewie. – Nie ulegajmy też słodkiej nazwie tego postępowania, które nazywa się sanacyjnym. Dla szczególnie zadłużonych dłużników nie zawsze kończy się ono szczęśliwie. Jakie zamiary ma pan dyrektor i zarząd powiatu, który jest organem prowadzącym?

Radny Adrian Król przypomniał, że nadzór nad SP ZOZ sprawuje zarząd powiatu. – Mieszkańcy często nie wiedzą, czym jest postępowanie sanacyjne. To jedna z czterech form restrukturyzacji, stosowana w sytuacji niewypłacalności lub zagrożenia niewypłacalnością, by uniknąć likwidacji. Sąd wyznacza zarządcę, co wiąże się z kosztami, w tym jego wynagrodzeniem. Chciałbym wiedzieć, kto złożył wniosek i czy istnieje plan restrukturyzacyjny – mówił radny. – Zarząd powiatu i dyrektor odpowiadają za sytuację tego szpitala.

Burmistrz podkreślał, że samorząd miejski chce być głosem tych, którzy obawiają się o przyszłość placówki. – Jesteśmy głosem pracowników, którzy boją się mówić, i głosem mieszkańców korzystających z tego szpitala. Postępowanie sanacyjne nie jest zbawieniem. Szpital trzeba oddłużyć, a pieniądze z nieba nie spadną. Gdyby to był cudowny lek, każdy szpital chciałby go zażyć – zaznaczył. – Obawy pracowników są w pełni uzasadnione. Sytuacja jest na tyle poważna i nieszablonowa, że trzeba o niej rozmawiać z dyrektorem.

W odpowiedzi na propozycję burmistrza, przewodniczący Rady Miejskiej w Kole, Mariusz Hanefeld, zobowiązał się zaprosić dyrektora szpitala na marcowe posiedzenie rady. Radni i włodarze miasta liczą na to, że podczas spotkania padną konkretne wyjaśnienia dotyczące sytuacji finansowej lecznicy oraz planowanych działań naprawczych.

 

Potwierdzenie
Proszę zaznaczyć powyższe pole