Dyrektor w pokoju panny służącej, czyli PGR w pałacu
KONIŃSKIE WSPOMNIENIA

Wkrótce też nadeszły przemiany ustrojowe i gospodarcze, a huta stanęła przed ważniejszymi problemami. Wygląda na to, że o sprawie zapomniano.
Powrót do Malińca
Kiedy zmienił się ustrój, synowie Mieczysława Kwileckiego znów zaczęli przyjeżdżać do Malińca, szczególnie Kazimierz, który z Poznania miał najbliżej. Po 1989 r. zaczął działać w Stowarzyszeniu Ziemiaństwa Wielkopolskiego i został czynnym członkiem Stowarzyszenia Rodziny Katyńskiej, jeszcze aktywniej po przejściu na emeryturę. - Wracał często do przeszłości, dzieciństwa, które było w jego życiu najradośniejsze. Żył planami powrotu do Malińca – wspomina jego córka Maria. Choć najmłodszy, Kazimierz Kwilecki zmarł jako pierwszy z rodzeństwa - 26 stycznia 1998 r. Miał 71 lat. Oprócz Marii pozostawił jeszcze córkę Wandę.
Nigdy nie traćmy nadziei
Wizyty Stefana w Malińcu i Gosławicach stały się bardziej regularne po śmierci jego żony Izabeli, która w 1995 r. została pochowana w rodzinnym grobie Kwileckich na cmentarzu w Gosławicach. Kiedy zmarł na początku 2001 r., jego córka Magdalena znalazła wśród dokumentów wspomnienia ojca, o których istnieniu nie miała pojęcia. – Tata pisał je chyba z myślą o nas i pewnie nawet mu się nie śniło, że zobaczą światło dzienne – mówi. - Jak przeczytałam maszynopis, postanowiłam to wydać. Głównie z myślą o rodzinie, ale do tej pory rozeszły się już dwa wydania, w sumie 500 egzemplarzy (mowa o publikacji pod tytułem „Nigdy nie traćmy nadziei” – dop. red.).
Z rodziny Kwileckich to właśnie pani Magdalena (jest architektem, mieszka w Warszawie) najczęściej odwiedza Maliniec (na fot. nr 11 z listopada 2015 r.) i rodzinny grób w Gosławicach. - Tak się podzieliliśmy, bo my z kolei mamy bliżej w Kieleckie, gdzie są groby rodziny babci Maruli Kwileckiej – tłumaczy, mieszkająca w Gliwicach, Maria Bobek (inżynier chemik), córka Teresy.
Natomiast syn Stefana, Michał, jest jedynym wnukiem Mieczysława Kwileckiego, który nosi to nazwisko. W Malińcu bywał w latach siedemdziesiątych razem z ojcem. Wyjechał z Polski po wprowadzeniu stanu wojennego i wrócił dopiero w 2007 r. Z wykształcenia jest historykiem i zajmuje się między innymi przygotowywaniem debat historycznych, które odbywają się co roku na Zamku Królewskim w Warszawie. Jest aktywny w kilku organizacjach ziemiańskich, ale głównie w Stowarzyszeniu Potomków Sejmu Wielkiego, które działa najbardziej prężnie. Mieszka we Wrocławiu.
Gabriela i Teresa
Kilka miesięcy po Stefanie zmarła w wieku 77 lat Gabriela, która jeszcze podczas wojny wstąpiła do zgromadzenia sióstr niepokalanek w Szymanowie, gdzie w 1951 r, złożyła śluby wieczyste. Choć przez 40 lat swojego życia chorowała na stwardnienie rozsiane, przez cały ten czas była aktywna: uczyła religii i języka francuskiego.
Mamy swój kanał nadawczy. Dołącz i bądź na bieżąco!















