Tysiąc lat temu w Bilczewie
Z HISTORII (nie tylko) KONIŃSKIEJ KOPALNI

Oprócz węgla brunatnego konińska kopalnia bywa również dostawcą zupełnie innego paliwa, które napędza... rozwój nauki, w tym archeologii.
Do pierwszego poważnego odkrycia o charakterze naukowym (w tym przypadku paleozoologicznym) doszło w lutym 1984 roku na odkrywce Jóźwin, gdzie koparka nadkładowa natrafiła na kości słonia leśnego sprzed ponad 100 tys. lat. Słoń z Jóźwina okazał się jednym z najlepiej zachowanych i najbardziej kompletnych szkieletów w Europie. Okaz koniński jest też największy z dotychczas odnalezionych – zwierzę mierzyło 4,05 m. Kości słonia znajdują się obecnie w Muzeum Okręgowym w Koninie, a zrekonstruowana w skali 1:1 makieta zwierzęcia stanowi jedną z głównych atrakcji stałej ekspozycji tej placówki.
Dyscypliną, która sporo zyskuje na górnictwie odkrywkowym, jest właśnie archeologia. Przed przystąpieniem do budowy odkrywki prowadzone są, finansowane przez kopalnię, badania archeologiczne, które pozwalają stwierdzić, czy na terenie przeznaczonym pod odkrywkę znajdują się miejsca cenne historycznie. Jeśli tak, archeolodzy podejmują badania ratownicze.
Taki właśnie charakter miały badania prowadzone w latach 2008-09 na terenie planowanej odkrywki Tomisławice, przy których pracowali nie tylko specjaliści, ale również mieszkańcy gminy Wierzbinek (zdjęcie nr 1, fot. Piotr Ordan). W okolicach Boguszyc znaleziono pozostałości osad, zamieszkiwanych od czasów neolitu. Zdaniem archeologów najstarsza faza zasiedlenia, datowana na około 3700 lat p.n.e., należy do tak zwanej kultury pucharów lejkowatych. Z tego zamierzchłego okresu pochodzą fragmenty naczyń, narzędzi i broni. Odkryto także ślady późniejszego osadnictwa z czasów kultury przeworskiej (około 100-150 lat p.n.e.) i wczesnego średniowiecza.
Najciekawsze znaleziska towarzyszyły budowie odkrywki Drzewce. Kiedy w 1980 roku w okolicach Bilczewa przypadkowo odkryto pozostałości cmentarzyska, nikt nie przypuszczał, że znalezisko okaże się tak cenne. W ramach archeologicznych badań ratowniczych prowadzono tam wykopaliska w latach 1981-82 i później w latach 2000-01. Odkryto pozostałości grobów i ich wyposażenia, a po zakończeniu prac z najciekawszych eksponatów przygotowano wystawę, która najpierw zaprezentowana została mieszkańcom gminy Kramsk, a później przez dwa lata stanowiła część ekspozycji w Muzeum Archeologicznym w Poznaniu.
Zgromadzone artefakty i dokumentacja wykopalisk zostały wszechstronnie zanalizowane. Wyniki badań opublikowano w książce „Cmentarzysko wczesnośredniowieczne w Bilczewie, pow. Konin” autorstwa Krzysztofa Gorczycy i Katarzyny Schellner, konińskich archeologów z Muzeum Okręgowego.
Jak podkreślają autorzy publikacji, Bilczew to jedno z nielicznych opracowanych cmentarzysk Wielkopolski okresu wczesnego średniowiecza. Stanowi szczególny przypadek także dlatego, że było użytkowane przed i po zmianie religii, zawiera zatem zarówno wcześniejsze pogańskie groby ciałopalne, jak i chrześcijańskie szkieletowe, wprowadzone pod koniec X wieku. „Zadziwiająca jest siła tradycji, która zmuszała miejscową ludność do chowania zmarłych na tym samym cmentarzu, mimo zmiany religii. Na innych terenach miejsca, w których chowano zmarłych w czasie reakcji pogańskiej, uważano za „locum profanum” – zauważają autorzy.
Co wynika z analizy archeologów? Co wykopaliska powiedziały o dawnych mieszkańcach okolic Bilczewa? Większość mieszkała prawdopodobnie w osadzie w Pąchowie (gdzie prowadzono badania archeologiczne równolegle z bilczewskimi) i korzystała z nekropolii do XIII wieku, kiedy zbudowano kościół w Kramsku i przykościelny cmentarz.
Odkryto sto trzy groby ciałopalne (na zdjęciu nr 2: naczynia z grobów ciałopalnych; fot. Piotr Ordan). Archeolodzy uznali, że obiekty te są na tyle unikatowe, że zaproponowali dla nich odrębną nazwę „typ Bilczew”. Drugi rodzaj znalezisk to 27 chrześcijańskich grobów szkieletowych.
Sposób chowania zmarłych zależał od płci, mężczyźni leżeli głową na wschód, kobiety na zachód. Zmarłych układano na wznak z rękami wzdłuż ciała. Większość grobów wyposażona była w ozdoby, monety i przedmioty związane z magią oraz żelazne noże - mężczyźni mieli je złożone u lewego boku, a kobiety zawieszone na szyi. W męskich grobach znaleziono krzesiwa i bryłki krzemienia, co świadczy o roli mężczyzn w rozpalaniu ognia. Pozostałe elementy wyposażenia to paciorki szklane i srebrne, łańcuszki z brązu, przęśliki, żelazny topór typu wikińskiego i gliniana ceramika. W naczyniach umieszczano niewielką ilość pożywienia albo specjalnie przygotowany posiłek „pogrzebowy”. Naczynia z pożywieniem składano także jako ofiary pod domami.
Najbogatszy jest grób sześcio-ośmioletniej dziewczynki, w którym znaleziono większość ozdób (zdjęcie nr 3, fot. Piotr Ordan), co – zdaniem archeologów – może świadczyć o zamożności rodziców lub być związane ze zwyczajem chowania dziewcząt w stroju ślubnym. W grobie tym znajdowały się także orzechy laskowe, jako część ozdób. W Polsce, poza Bilczewem, znane są tylko dwa przypadki wyposażenia grobów w orzechy laskowe, które w tamtym czasie najpewniej pełniły rolę amuletów.
Z analizy antropologicznej znalezionych szczątków wynika, że tysiąc lat temu mieszkańcy okolic Bilczewa nie mieli łatwego życia. Byli wzrostu raczej niskiego, średnia dla mężczyzn wynosi 166 cm, dla kobiet 154, choć jedna z nich miała zaledwie 147 cm. Szkielety cechuje delikatna, drobna budowa. Większość młodych osób to mężczyźni, kobiety umierały później, najczęściej już w wieku dorosłym, a nawet dojrzałym. Wśród dzieci powszechna była anemia, zakażenie pasożytami, niedożywienie i choroby zakaźne. Dorośli cierpieli z powodu postępujących z wiekiem chorób, a prawdopodobnie także na skutek ubóstwa i nadmiernej pracy fizycznej.
I jeszcze ciekawostka: w grobie nr 17 znaleziono czaszkę kobiety ze śladami wyglądającymi na podwójny zabieg trepanacji (zdjęcie nr 4, fot. Andrzej Żaczek). Nietypowa lokalizacja otworów sugeruje, ze zabieg wykonano pośmiertnie.
Badania archeologiczne, finansowane przez kopalnię Konin, rzucają ciekawe światło na życie naszych przodków i są cennym wkładem w wiedzę na temat czasów wczesnego średniowiecza w Wielkopolsce. Jak piszą autorzy opracowania „wyjątkowość przedstawionych materiałów przy obecnym stanie badań na pewno umożliwi innym badaczom studiowanie wielu problemów zasygnalizowanych w tej pracy”.
Kilkaset ofert mieszkań na wynajem i sprzedaż – znajdź idealne lokum szybko, bezpiecznie i w dobrej cenie!










