Skocz do zawartości

Masz ważną informację? Prześlij nam tekst, zdjęcia czy filmy na WhatsApp - 739 008 805. Kliknij tutaj!

LM.plWiadomościStąd płynął prąd na odkrywkę

Stąd płynął prąd na odkrywkę

Z HISTORII KONIŃSKIEJ KOPALNI

Dodano: , Żródło: Kurier Koniński
Stąd płynął prąd na odkrywkę

Kopalnia nie była jedynym odbiorcę energii zalegającym z zapłatą, więc dyrekcja Włocławskiej Elektrowni Okręgowej ponaglała Hieronima Piskorza, „kierownika Zakładu Rozdzielnia Glinka” do osobistego inkasowania należności i wpłacenia ich do kasy przedsiębiorstwa.

Bagier i kolejka

Ciekawe informacje o kopalni zawiera korespondencja na temat jej zapotrzebowania na energię elektryczną: „Niniejszym uprzejmie zawiadamiamy o naszym zapotrzebowaniu mocy na najbliższy okres od elektrowni Panów, przyczym (pisownia oryginalna – dop. red.) okres ten możemy podzielić na czas budowy naszej Fabryki, tzn. do chwili uruchomienia jej oraz czas po uruchomieniu.

Pierwszy z wyżej wymienionych czasokresów, który będzie trwał przypuszczalnie do drugiej połowy grudnia rb., charakteryzować się będzie krótkotrwałymi obciążeniami, spowodowanymi uruchomieniem poszczególnych zespołów naszych w celu wypróbowania ich, co odbywać się będzie w porze dnia dla nas dowolnej, a najkorzystniejszej dla Panów i przez Ich podanej.

Zapotrzebowanie to pokrywać będziemy z elektrowni Panów aż do chwili uruchomienia własnej elektrowni, co liczymy, że nastąpi z wiosną przyszłego roku (1946 – dop. red.), przypuszczalnie w miesiącu marcu.”

W tym samym piśmie dyrekcja wymienia urządzenia, które wymagają zasilania energią elektryczną. Najbardziej energochłonne z nich są oczywiście wieloczerpakowa koparka Wiesław (w piśmie opisana jako „bagier”) z trzema silnikami o łącznej mocy 195 kW oraz kolejki linowa i łańcuchowa (109 kW). Stałe zapotrzebowanie kopalni na energię elektryczną inż. Wacław Lidmanowski, który podpisał ten dokument, określił na 639 kW.

Siłownia nie jest w stanie

Tymczasem z odpowiedzi elektrowni wynikało, że nie jest w stanie zaspokoić nawet tak skromnych apetytów górników na prąd. „W okresie budowy fabryki zgadzamy się na dorywcze próby poszczególnych silników o łącznej mocy nie przekraczającej 200 kW w godz. od 10.00 do 14.00.

Odnośnie zapotrzebowania na energię w czasie uruchomienia fabryki nie będziemy w stanie pokryć tak znacznej ilości, gdyż siłownie, z którymi współpracujemy, z przyczyn natury technicznej odmawiają dostawy energii na nasz teren. Własna siłownia w miesiącach zimowych nie jest w stanie pokryć już istniejącego zapotrzebowania sieci miejskiej i dalekonośnej.”

W ostatnim akapicie pisma elektrownia przypomniała, że wciąż nie otrzymała pieniędzy za energię, dostarczoną kopalni pod koniec okupacji i zagroziła odcięciem dopływu prądu w przypadku nieuregulowania należności. Próżno by jednak szukać jakiejkolwiek wzmianki na temat osobnego licznika zużycia energii, którego we wcześniejszych pismach domagała się kopalnia.

A problemy z terminowym regulowaniem rachunków przez kopalnię wcale się nie skończyły, o czym świadczy pismo z 1 października 1946, wzywające KWiFB Morzysław-Marantów do zapłaty kwoty 385.514 zł za energię dostarczoną w lipcu i sierpniu tego samego roku, zakończone – a jakżeby inaczej – groźbą nieuchronnego wyłączenia prądu w ciągu dwóch tygodni.

Zakaz oświetlania wystaw

Kolejne dokumenty ilustrują problem, który włocławska elektrownia zasygnalizowała już wcześniej: deficytu energii elektrycznej. Z powodu częstych wyłączeń prądu uczniowie i uczennice „muszą przerywać naukę” skarży się dyrektor Państwowego Gimnazjum i Liceum Koedukacyjnego Ogólnokształcącego w Koninie Michał Kozłowski, przypominając, że termin pierwszej po wojnie matury zbliża się wielkimi krokami.

Stąd płynął prąd na odkrywkę
Stąd płynął prąd na odkrywkę
Stąd płynął prąd na odkrywkę
Stąd płynął prąd na odkrywkę
Stąd płynął prąd na odkrywkę
Potwierdzenie
Proszę zaznaczyć powyższe pole