Jajko. Lekarze uspokajają: problemem nie jest ono – tylko… to, co obok

Fot. archiwum
Zapach chleba, chrzanu i jajek wraca na wielkanocne stoły, a wraz z nim stare pytanie: ile można zjeść, żeby nie zaszkodzić? Lekarze z Porozumienie Pracodawców Ochrony Zdrowia nie mają wątpliwości – samo jajko to sprzymierzeniec zdrowia. Problem zaczyna się dopiero wtedy, gdy trafia… w złe towarzystwo.
– W rozsądnych ilościach jajka nie tylko nie szkodzą, ale mogą wspierać zdrowie – podkreśla Bożena Janicka. I trudno się dziwić: to jedno z najbardziej wartościowych produktów w naszej diecie. Zawiera pełnowartościowe białko, komplet aminokwasów, witaminy A, D, E, K oraz z grupy B, a także cenne minerały – żelazo, fosfor, cynk i selen.
Nie jajko szkodzi, tylko… dodatki
Eksperci zwracają uwagę na kluczowy problem wielkanocnych stołów: zestawienia. Jajko samo w sobie jest lekkie i sycące, ale w połączeniu z majonezem, tłustymi sosami, wędlinami czy pasztetem staje się prawdziwym wyzwaniem dla organizmu. – Najbardziej szkodzi nie samo jajko, lecz nadmiar i ciężkostrawne kombinacje – zaznacza Janicka.
Osoby zdrowe mogą pozwolić sobie nawet na kilka jaj dziennie, jednak przy podwyższonym cholesterolu warto zachować ostrożność. Klucz tkwi w proporcjach i dodatkach – zamiast majonezu lepiej postawić na jogurt, warzywa i świeże zioła.
Święta to maraton dla organizmu
Problemem nie jest tylko to, co jemy, ale też jak. Wielogodzinne biesiadowanie, dokładki „na spróbowanie” i brak przerw między posiłkami to prosta droga do przeciążenia układu trawiennego. – Lepiej zjeść mniej i zrobić przerwę, niż sięgać po kolejne dania bez opamiętania – przypominają lekarze PPOZ.
W trawieniu pomagają naturalni sprzymierzeńcy ze świątecznego stołu: chrzan, który pobudza wydzielanie soków trawiennych, a także przyprawy takie jak kminek, imbir czy rozmaryn. Nie można też zapominać o warzywach – sałacie, rzeżusze czy surówkach.
Ruch zamiast kolejnej dokładki
Eksperci przypominają o jeszcze jednej, często pomijanej rzeczy: aktywności fizycznej. Nawet krótki spacer po posiłku może znacząco poprawić trawienie i samopoczucie.
Lżejsza Wielkanoc? To możliwe
Zamiast klasycznych, ciężkich potraw warto sięgnąć po prostsze wersje: jajka z pastą z awokado i jogurtu zamiast majonezu, jajka z zielonym groszkiem i miętą – lekkie i świeże, jajka z twarożkiem, szczypiorkiem i rzodkiewką Efekt? Mniej tłuszczu, więcej wartości odżywczych – i brak uczucia ciężkości po świątecznym śniadaniu.
Wniosek lekarzy jest prosty: Wielkanoc nie musi kończyć się przejedzeniem. Wystarczy rozsądek – na talerzu i przy stole.
Wybierz niezawodny samochód spośród niemal 1000 ogłoszeń – szybko, bezpiecznie i w dobrej cenie!



