Jak rodzić to tylko w Koninie

Zwiedzanie porodówki i rabat na badania dla kobiet w ciąży. W taki sposób do korzystania z usług konińskiego szpitala zachęca jego dyrekcja.
W Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Koninie rodzi się coraz mniej dzieci. Jeszcze kilka lat temu przychodziło ich na świat ponad dwa tysiące rocznie. W ubiegłym roku już tylko 1700. - Chcemy wyjść naprzeciw przyszłym matkom i zaproponować im wizytę w szpitalu, żeby pokazać że mogą się tu czuć bezpiecznie – mówi Krystyna Brzezińska, zastępca dyrektora ds. medycznych.
Szefostwo szpitala zachęca przyszłe mamy szczególnie do wykonywania badań w promocyjnej cenie ( 15 procent rabatu - koszt pakietu 320 zł) oraz odwiedzin traktu porodowego. Znajduje się tam pięć sal zapewniających komfort i intymność rodzącym kobietom. Każda sala jest monitorowana. - Obserwowana jest nie tylko matka, ale też poród w każdej jego fazie – mówi Brzezińska. - Blisko jest również sala do cięć cesarskich oraz całe zaplecze logistyczne w postaci laboratorium i banku krwi – dodaje.
Żeby móc wejść na porodówkę wystarczy skontaktować się z dyrektorem ds. pielęgniarstwa, lub pielęgniarką oddziałową. - Można nas odwiedzić, porozmawiać z personelem i przekonać się w jakich warunkach u nas się rodzi – mówi Krystyna Brzezińska.
Nowoczesny trakt porodowy działa w konińskim szpitalu od 5 lat. Jego modernizacja kosztowała około 5 mln zł. Około miliona złotych natomiast, będzie najprawdopodobniej kosztować remont oddziału położniczego. Ma on zostać przeprowadzony do końca 2016 roku.







