Jazda po alkoholu i naciski na funkcjonariuszy. Policja w tle afery w Kole

fot. Google Street View
Prokuratura Krajowa potwierdza: wobec prokuratora Dariusza K. prowadzone jest śledztwo, a postępowanie – jak podkreślono podczas konferencji prasowej – zostało uruchomione w trybie przyspieszonym. – Rzeczywiście od soboty prowadzimy śledztwo w tej sprawie. W trybie ekspresowym uzyskaliśmy zgodę Sądu Najwyższego na przedstawienie temu panu zarzutów – poinformował rzecznik prasowy Prokuratury Krajowej Przemysław Nowak. Dodał, że jeszcze w sobotę zarzuty zostały ogłoszone, a wobec prokuratora zastosowano środki zapobiegawcze, w tym zawieszenie w czynnościach służbowych. – Czynności prokuratora już nie wykonuje – zaznaczył.
Rzecznik PK przedstawił także wstępne ustalenia śledczych. – W skrócie ustalenia są takie, że Dariusz K. prowadził samochód w stanie nietrzeźwości. Jest takie podejrzenie – mówił. Do zdarzenia doszło około godziny 16:30, a badanie wykazało, że o 19:00 mężczyzna miał około 2 promili alkoholu we krwi. – W czasie czynu miał zapewne więcej, na pewno – dodał Nowak, podkreślając, że postępowanie w tym zakresie jest kontynuowane.
Prokuratura bada również okoliczności poprzedzające kolizję. – Mogę potwierdzić informację, że ustaliliśmy, iż był na komendzie lokalnej w celach służbowych po południu, przed tym zdarzeniem. Badamy więc, w którym momencie wprowadził się w stan nietrzeźwości i z jakimi okolicznościami jest to związane – powiedział rzecznik PK. Jak zaznaczył, śledczy nie wykluczają pociągnięcia do odpowiedzialności także innych osób, jeśli zgromadzony materiał dowodowy będzie to uzasadniał.
Podczas konferencji poinformowano również o dwóch zarzutach, jakie usłyszał prokurator. – Pierwszy dotyczy prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości– wyliczał Przemysław Nowak. – Drugi zarzut dotyczy nakłaniania obecnych na miejscu funkcjonariuszy do przekroczenia uprawnień. Jak przekazał, miało to polegać na próbach nakłonienia policjantów, by „dmuchnęli” za niego w alkomat i podali wynik jako jego własny. Jeden funkcjonariusz odmówił, poszedł więc do drugiego, ten również odmówił. To jest nakłanianie funkcjonariuszy do popełnienia przestępstwa – podkreślił rzecznik PK, zaznaczając, że jest to czyn zagrożony surowszą karą niż sama jazda w stanie nietrzeźwości.
Jak ustalili dziennikarze Polsat News, kilka godzin przed kolizją prokurator miał spożywać alkohol w budynku Komendy Powiatowej Policji w Kole – informacja ta jest obecnie przedmiotem odrębnych czynności wyjaśniających.
Mamy swój kanał nadawczy. Dołącz i bądź na bieżąco!



