Skocz do zawartości

Masz ważną informację? Prześlij nam tekst, zdjęcia czy filmy na WhatsApp - 739 008 805. Kliknij tutaj!

LM.plWiadomościKiedyś zamiast samochodów rosły tutaj owocowe drzewa

Kiedyś zamiast samochodów rosły tutaj owocowe drzewa

Konin dawniej i dziś

Dodano:
Kiedyś zamiast samochodów rosły tutaj owocowe drzewa
Konin dawniej i dziś

Coraz mniej mieszkańców Konina pamięta ogród ciągnący się całe sto metrów za domem Władysława Piestrzyńskiego i tyle samo w kierunku wschodnim wzdłuż ulicy Polnej. Rosły w nim dziesiątki drzew i krzewów owocowych, których owoce podkradali uczniowie trzech mieszczących się w sąsiedztwie szkół podstawowych.

Te szkoły to były oczywiście trzy podstawówki, które kolejno po sobie – poczynając od 1954 roku – zaczynały swój żywot w barakach na rogu ulicy Dworcowej i Alei 1 Maja. Pierwsza była Szkoła Podstawowa nr 4, która w 1959 roku przeniosła się do nowego budynku przy ulicy Błaszaka, po niej na cztery lata ulokowano tu Szóstkę, a na koniec swoje początki – przed przeprowadzką trzysta metrów dalej – miała tu Szkoła Podstawowa nr 7.

Dla uczniów wszystkich trzech szkoł owoce wiszące za płotem na wyciągnięcie ręki były niezwykłą pokusą, której część urwisów nie potrafiła się oprzeć. Z tego względu sąsiedztwo to bywało dla państwa Kosińskich (po zamążpójściu Anna Piestrzyńska zmieniła nazwisko) niezwykle uciążliwe.

Kiedy w 1969 roku właściciele zostali wywłaszczeni, w budynku powstał Urząd Stanu Cywilnego, a ogród zlikwidowano.

Zdjęcie archiwalne udostępniła mi Maria Rybak, wnuczka Władysława Piestrzyńskiego, za co jej bardzo dziękuję.

Potwierdzenie
Proszę zaznaczyć powyższe pole