Kikuty zamiast zielonej ściany na konińskich kortach tenisowych

Tuje posadzone w czynie społecznym przy kortach tenisowych w konińskim Morzysławiu zostały ogołocone. Jak tłumaczy miasto, dzierżawca poniósł już za to konsekwencje.
Teren, na którym stworzone zostały korty tenisowe, należy do miasta. Jego dzierżawcą jest TKKF Korty, który na podstawie uchwały Rady Miasta z 2017 roku będzie zarządzał obiektem do 30 czerwca 2027 roku. Niedawno Samorząd Mieszkańców Konińskiej Spółdzielni Mieszkaniowej, który ponad 40 lat temu w czynie społecznym brał udział w zagospodarowaniu kortów, zaalarmował.
– Ścięto ponad 20 drzewek – tui, które rosły tam od lat 80-tych i stanowiły piękną ścianę zieleni. Chroniły od wiatru, a teraz zostały kikuty – podkreśla Lechosław Sypniewski, przewodniczący Samorządu Mieszkańców KSM.
Wydział Gospodarki Nieruchomościami Urzędu Miejskiego w Koninie wie o ogołoconych tujach.
- Na takie działanie w przypadku tego terenu potrzebna była zgoda Marszałka Województwa Wielkopolskiego, a nie Miasta. Zaznaczam, że prace nie były wykonywane na zlecenie Miasta, ale na swoją odpowiedzialność przeprowadził je dzierżawca, za co poniósł konsekwencje – informuje Aneta Wanjas, rzecznik prasowa prezydenta Konina. - Pracownicy Wydziału Gospodarki Nieruchomościami przeprowadzili kontrolę kortów. Dzierżawca zapewnił, iż podobne działania w przyszłości nie będą miały miejsca - dodaje.
Samorząd Mieszkańców KSM m.in. w sprawie drzewek skierował pisma do prezydenta i Rady Miasta Konina. Pyta w nim również o ściankę do treningu, która jest w fatalnym stanie oraz o likwidację koszy do koszykówki i zrobienie w ich miejscu parkingu.







