Konin pustoszeje. Co zrobić, by zatrzymać odpływ mieszkańców?

Konin pustoszeje, a mieszkańców ma zabijać nuda. Wirtualna Polska o życiu w naszym mieście.
W ciągu ostatnich 3 lat ubyło ponad 3,5 tysiąca mieszkańców. Portal LM.pl już w styczniu informował, że w Koninie zameldowanych jest ponad 65 tysięcy osób. To, w porównaniu do 2023 roku, o ponad tysiąc osób mniej. Wirtualna Polska Finanse pokusiła się o sprawdzenie na miejscu, jak żyje się koninianom. Zdaniem dziennikarzy ogólnopolskiego portalu powodem wyludniania się miasta jest zamykanie odkrywek węgla brunatnego. I tak, z około 10 tysięcy pracowników ZE PAK, teraz została mniej więcej jedna czwarta tej liczby. Jednak rozmówcy WP wskazują, że problemem jest brak zakładów pracy, w których chcieliby pracować młodzi ludzie. Dlatego wyjeżdżają do dużych miast. Paweł Adamów, zastępca prezydenta Konina, odpowiada, że praca w konińskich firmach jest, a pracodawcy narzekają na brak rąk do pracy.
– Nie ma problemu z bezrobociem – mówi WP Finanse Paweł Adamów.
Wiceprezydent dodaje również, że Konin nie jest najbardziej wyludniającym się miastem w Polsce. Spadająca liczba mieszkańców ma się „mieścić w ogólnym trendzie dla małych i średnich miast”. Czy miasto może zatrzymać odpływ mieszkańców? Zdaniem przytoczonego przez WP Finanse prof. Przemysława Śleszyńskiego z Komitetu Nauk Demograficznych PAN samorząd w miastach poprzemysłowych ma mniejsze możliwości oddziaływania niż w miastach, które mają funkcję administracyjną, jak na przykład Zielona Góra czy Gorzów Wielkopolski. Zdaniem badacza państwo powinno opracować dokument dotyczący kierunków rozwoju regionalnego całego kraju.
Konińska Lewica ma pomysł na walkę z depopulacją. Niedawno mówił o tym jej przewodniczący i radny Piotr Czerniejewski. Zaapelował on do prezydenta o przekazanie działek przewidzianych pod budownictwo jednorodzinne w Koninie – Pawłówku – Miejskiemu Towarzystwu Budownictwa Społecznego. Mogłyby tam powstać bloki dedykowane pracownikom deficytowych zawodów. Innym pomysłem jest wynajem lokali, które stoją puste, np. po śmierci rodziców, osobom oczekującym na mieszkanie socjalne.



