Mikołajki w schronisku. Spacer dla piesków, kiełbaska dla ludzi

Merdające mikołajki zorganizowało w sobotę Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt w Koninie „Bezdomniś”. Pieski miały okazję wyjść na spacer, a ludzie – zjeść kiełbaskę znad ogniska i wziąć udział w loterii fantowej.
Choć pogoda nie była sprzyjająca, do schroniska mimo wszystko zawitali miłośnicy zwierząt. – Zapraszamy wszystkich wielbicieli psów, żeby podzielić się miłością i radością, którą przed świętami jesteśmy zawsze przepełnieni – powiedziała Marzenna Giantsios, kierowniczka „Bezdomnisia”.
Chętni mogli wziąć udział w loterii fantowej, wspólnym ubieraniu choinki i pieczeniu kiełbasek nad ogniskiem. Najważniejsza jednak była możliwość wzięcia psów na spacer. Jak powiedziała Marzenna Giantsios, dla zwierząt to nie tylko przyjemność, ale i nauka. – Często są to zwierzęta, które spędziły pół życia na podwórku, nie opuszczały go, więc one boją się samochodów, nie umieją chodzić na smyczy. Spacery przyzwyczajają je do szumu aut, do mijania się z ludźmi – wyjaśniła.
Zwierzęta za jakiś czas przeniosą się do bardziej komfortowych warunków – trwa bowiem rozbudowa schroniska. 111 ogrzewanych boksów i nowe budynki, w tym lecznica, powstać mają do połowy 2027 r.
Niewykluczone, że schroniskiem dalej będzie zajmować się Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami. Prezydent ogłosił konkurs na prowadzenie schroniska, a TOZ – jak przekazała Marzenna Giantsios – ma zamiar w nim wystartować. Tym razem będzie to jednak nie koniński oddział towarzystwa, ale stowarzyszenie ogólnopolskie.
















