Mocne oskarżenia ZE PAK w kierunku RZGW. Grożą działaniami prawnymi

ZE PAK wezwał RZGW w Poznaniu do zaprzestania rozpowszechniania nieprawdziwych informacji i zarzucił mu naruszanie dóbr osobistych. Chodzi o październikowy komunikat dot. weryfikacji projektu hydrologicznego w Wielkopolsce Wschodniej.
W piśmie podpisanym przez kierownictwo spółki, m.in. prezesa Piotra Woźnego, ZE PAK wskazał, że październikowy komunikat Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Poznaniu zawiera stwierdzenia naruszające dobre imię spółki. Chodzi o sugestię, że ZE PAK próbował pozyskać dofinansowanie publiczne na działania, które powinien, zdaniem Wód Polskich, sfinansować samodzielnie.
Spółka stwierdziła ponadto, że komunikat Wód Polskich narusza dobre imię ZE PAK. Jako przykład podała cytowane już przez nas stanowisko fundacji Frank Bold. Władze ZE PAK ostrzegły, że w przypadku „kontynuowania przez RZGW naruszania dóbr osobistych ZE PAK, ZE PAK będzie zmuszone do podjęcia działań prawnych w celu ochrony swoich praw”.
ZE PAK: prawo nie wskazuje, w jaki sposób przeprowadzić rekultywację
– Obecne kierownictwo RZGW wydaje się gotowe przekreślić jednym pociągnięciem pióra nadzieje mieszkańców Wielkopolski Wschodniej na odbudowę zasobów wodnych w ich regionie – czytamy w opublikowanym piśmie.
ZE PAK ocenił, że obecnie kierownictwo RZGW błędnie rozumie obowiązki prawne wynikające z rekultywacji. Zdaniem spółki przepisy prawa nie wskazują sposobu, w jaki sposób rekultywacja ma być przeprowadzona. Innymi słowy: ZE PAK zgodnie z prawem może czekać, aż wyrobiska napełnią się same i nie będzie musiał finansować ze swoich pieniędzy przerzutu wody z Warty, co sugeruje w komunikacie RZGW w Poznaniu.
Jednocześnie koncern wskazał, że projekt przerzutu wód z Warty popierają naukowcy i specjaliści z dziedziny hydrologii. W komunikacie spółka przypomniała, że w 2020 r. wykonana została ekspertyza dot. tego projektu autorstwa naukowców z UAM w Poznaniu i byłych dyrektorów RZGW w Poznaniu.
Są gotowi do rozmowy
Koncern ocenił, że wycofanie się RZGW w Poznaniu z porozumienia będzie stanowić marnotrawstwo środków publicznych. Chodzi o, zdaniem ZE PAK, „ogromną pracę wykonywaną przez pracowników wszystkich stron porozumienia”. Spółka wskazała, że są to podmioty publiczne, a decyzję RZGW należy rozpatrywać w kontekście ustawy o odpowiedzialności za naruszenie dyscypliny finansów publicznych.
Jednocześnie spółka wyraziła nadzieję, że komunikat jest przejawem nieporozumienia i zadeklarowała gotowość do rozmów. – Niezmienna pozostaje nasza determinacja w realizacji rozwiązania poprawiającego stosunki wodne w Wielkopolsce Wschodniej – czytamy w komunikacie.
Woźny: zalewanie odkrywek może potrwać 35 lat
To już kolejne mocne stanowisko ZE PAK w tej sprawie. W ubiegły piątek na pytania LM.pl odpowiedział prezes Piotr Woźny. Jak stwierdził „w wyniku zmiany decyzji to społeczeństwo Wielkopolski Wschodniej straci 120 milionów złotych”. Chodzi o fundusze przeznaczone na projekt hydrologiczny z Funduszu na rzecz Sprawiedliwej Transformacji.
Woźny dodał, że według szacunków ZE PAK, samoistne zalewanie odkrywek może potrwać nawet 35 lat. – Przez te lata jeziora Powidzkiego Parku Krajobrazowego będą ulegać dalszej degradacji – ocenił prezes ZE PAK.
Wody Polskie mają wątpliwości dot. projektu
Pod koniec października terenowy oddział Wód Polskich wydał komunikat, w którym poinformował o weryfikacji projektu hydrologicznego w Wielkopolsce Wschodniej. Z 25 zadań za pilne do wykonania uznano tylko pięć. Nie znalazł się wśród nich największy projekt – przerzut wód z Warty do pokopalnianych wyrobisk koło Kleczewa. RZGW w Poznaniu uznał, że projekt powinien wykonać ZE PAK w ramach rekultywacji odkrywek.
Władze zarządu uznały też, że nie ma szans na rozliczenie w czasie ew. dofinansowania projektu z Funduszu na rzecz Sprawiedliwej Transformacji. Chodzi o 120 mln zł, które jest zabezpieczone na ten cel w FST.
Zastrzeżenia do projektu już na początku roku zgłaszała też część członków komitetu monitorującego związanych z organizacjami pozarządowymi. Chodziło m.in. o brak transparentności działań, opracowania strategicznej oceny oddziaływania na środowisko, w tym wpływ przerzutu wód na samą Wartę.
Samorządowcy zaapelowali o działania
O pilne działania ratujące Pojezierze Gnieźnieńskie podczas ubiegłotygodniowej konferencji prasowej zaapelowali samorządowcy z regionu. Ich zdaniem nie ma już czasu na opracowywanie kolejnych projektów, poziom wody w jeziorach cały czas opada, zagrażając ekosystemom, turystyce i bezpieczeństwu zwierząt oraz ludzi. Ich zdaniem jedynym rozwiązaniem jest jak najszybsze zalanie pokopalnianych wyrobisk.
Samorządowcy wyrazili również gotowość przejęcia, jako Stowarzyszenie Powidzkiego Parku Krajobrazowego, realizacji zadania od Wód Polskich. Chodzi tylko o kosztujący 40 mln zł projekt przerzutu wód z Warty do byłych odkrywek. Zdaniem wójta gminy Powidz Jakuba Gwita, ścieżka administracyjna uzyskiwania zgód dla stowarzyszenia będzie szybsza, niż dla Wód Polskich, co pozwoli na ubieganie się o środki z Funduszu na rzecz Sprawiedliwej Transformacji.
Na ten temat pisaliśmy również w tych artykułach:



