Skocz do zawartości

Masz ważną informację? Prześlij nam tekst, zdjęcia czy filmy na WhatsApp - 739 008 805. Kliknij tutaj!

LM.plWiadomościNajstarszego dworca kolejowego w Koninie nie było na dole Dworcowej

Najstarszego dworca kolejowego w Koninie nie było na dole Dworcowej

KONIŃSKIE WSPOMNIENIA

Dodano:
Najstarszego dworca kolejowego w Koninie nie było na dole Dworcowej
Konińskie Wspomnienia

W tym miejscu na pewno nie było dworca kolejki wąskotorowej w Czarkowie

Kiedy dwanaście lat temu pisałem o pierwszym dworcu kolejowym w Koninie, byłem przekonany, że znajdował się na rogu dzisiejszych ulic Poznańskiej i Dworcowej, w pobliżu a może nawet w tym samym budynku, w którym trzydzieści lat później otwarto „Czarną Mańkę” (fot. 1). Choć już wtedy wiedziałem, że ta lokalizacja jest kwestionowana...

Zacznę od wyjaśnienia pierwszego nieporozumienia, jakie się może zrodzić u Czytelniczek i Czytelników, którzy nie wiedzą lub nie pamiętają, że zanim sto lat temu uruchomiono kolejowe połączenie Konina z Warszawą i Poznaniem, wcześniej do naszego miasta można było dojechać pociągiem. Tyle że wagony poruszały się po torze o połowę węższym od normalnego a składy docierały co najwyżej do Anastazewa odległego od Konina raptem o 40 kilometrów.

Mowa oczywiście o wąskotorowej linii kolejowej wybudowanej w 1912 roku do zwożenia buraków od plantatorów do Cukrowni i Rafinerii „Gosławice”. Dwa lata później Niemcy, którzy zaraz na początku pierwszej wojny światowej wyparli Rosjan z naszego powiatu, przedłużyli tor do Konina. I to za ich sprawą w grudniu 1914 roku powstał w Czarkowie pierwszy dworzec kolejowy. Ale był to dworzec kolei wąskotorowej. Pierwszy dworzec kolei normalnotorowej znajdował się przy ulicy Kolejowej.

Tor kończył się przy kuźni

Zdaniem Zygmunta Kowalczykiewicza „budynek stacyjny był w połowie długości obecnej ulicy Kosmonautów, na ówczesnych gruntach pani Adaminy Kościuchowej” („Koniniana” nr 60 z roku 2008). Z kolei Robert Michalak w swojej pracy o dziejach kolei żelaznych w Koninie ulokował go „najdalej na zachód wśród szeregu domów i budynków gospodarczych wzniesionych przy drodze poznańskiej”.

Ponieważ dalej pisał jednak, że „w miejscu, w którym kończył się tor kolejowy, obok kuźni należącej do kowala Nowackiego, znajdowała się studnia, gdzie za pomocą pulsometrów tłoczono wodę do parowozów”, uznałem, że dworzec był na rogu Dworcowej i Poznańskiej. Zachowały się zresztą plany z dwudziestolecia międzywojennego z zaznaczonymi w pobliżu owego narożnika ulic torami i magazynami (fot. 2). Wszystko to przemawiało za taką a nie inną lokalizacją.

Dworzec przy Kleczewskiej?

I tak to opisałem w swoim tekście, mimo że Agnieszka Bartkowiak, wnuczka Adaminy Kościuch, nie przypominała sobie, żeby babcia miała jakąkolwiek nieruchomość w tym miejscu. Dziadkowie mieszkali przecież ponad osiemset metrów od tego miejsca w kierunku zachodnim, a w grę mógł jeszcze ewentualnie wchodzić budynek, który babcia miała czy też wynajmowała przy skrzyżowaniu ulic Poznańskiej i Kleczewskiej.

Budynek ten do dzisiaj stoi na jego północno-zachodnim narożniku (fot. 3), bo dwa wcześniejsze domy zostały przy budowie ronda wyburzone. Ale to niemożliwe – pomyślałem – żeby tam znajdowała się kasa a przede wszystkim „niewielka knajpa” dla podróżnych, skoro wąskotorówka biegła po wschodniej stronie Kleczewskiej a więc po przeciwnej stronie ulicy. Robert Michalak napisał bowiem, że jadąca z północy wzdłuż dzisiejszej ulicy Torowej kolejka skręcała najpierw na zachód, a „przed szosą Kleczewską zakręcała szerokim łukiem na południe. Tam następnie biegła równolegle z szosą Poznańską, aż do dzisiejszej ulicy Dworcowej, która wówczas jeszcze nie istniała”.

Bahnhof na odludziu?

Przemilczałem wątpliwości wnuczki Adaminy Kościuch również dlatego, że urodzeni wiele lat po likwidacji dworca jej wnukowie mogli nie wiedzieć wszystkiego o posiadanych przez nią nieruchomościach. Ale kilka lat później znalazłem w internecie plan Czarkowa, który kazał mi zweryfikować pogląd na ten temat.

Ów plan to niemiecka mapa wojskowa z 1916 roku z nazwami miejscowości opisanymi cyrylicą, a więc sporządzona zaledwie dwa lata po wydłużeniu wąskotorówki do Czarkowa i zlokalizowaniu dworca w nieruchomości Adaminy Kościuch (fot. 4). Trzy litery Bhf., czyli „bahnhof”, jak po niemiecku mówi się na dworzec kolejowy, znajdują się po południowej stronie szosy, ale dotyczą raczej któregoś z obiektów po północnej stronie, bo tam biegły tory.

strona 1 z 2
strona 1/2
Najstarszego dworca kolejowego w Koninie nie było na dole Dworcowej
Najstarszego dworca kolejowego w Koninie nie było na dole Dworcowej
Najstarszego dworca kolejowego w Koninie nie było na dole Dworcowej
Najstarszego dworca kolejowego w Koninie nie było na dole Dworcowej
Najstarszego dworca kolejowego w Koninie nie było na dole Dworcowej
Potwierdzenie
Proszę zaznaczyć powyższe pole