Porzucone i niekochane. Psy oraz kocięta gotowe na nowy start

fot. Schronisko dla bezdomnych zwierząt w Koninie
Siostry Lusia i Dusia, Fineasz, Kaszmir, Malwa, Forest, Basia, Zosia, Ptyś i Mati, a do tego gromadka kociaków – wszyscy oni czekają na swoje nowe, kochające domy.
W konińskim schronisku dla bezdomnych zwierząt w minionym tygodniu znalazły się dwa psy, których właściciele są poszukiwani. Jeden z czworonogów przybłąkał się do jednej z firm przy ul. Europejskiej, a drugi został zabezpieczony na ul. Laskówieckiej. Każdy, kto kojarzy psy lub zna ich właścicieli, proszony jest o kontakt pod numerem telefonu: 726 189 055.
Na swój dom za schroniskowymi kratami od roku czeka Fineasz – średniej wielkości psiak, który w pierwszym kontakcie bywa ostrożny i wystraszony. Wystarczy jednak chwila, żeby pokazał, jak bardzo pragnie bliskości. Uwagi potrzebuje też Kaszmir – towarzyski, łagodny i przyjazny pies, który, kiedy zdobędzie się jego zaufanie, staje się najlepszym towarzyszem.
Malwa w lipcu tego roku, po ponad trzech latach mieszkania w domu, wróciła do przytuliska. Jej opiekunka nie poradziła sobie z potrzebami i charakterem suczki. Malwa jest wylękniona i potrzebuje czasu, żeby zaufać nowym osobom. Kiedy już pozna człowieka, potrafi pokazać swoją czułą i delikatną stronę. Uwielbia spacery. Szuka odpowiedzialnego i cierpliwego właściciela, który zrozumie jej lęki i da jej czas, żeby otworzyła serce. Tego też wymaga Forest – około trzyletni, piękny i wrażliwy pies. Najlepiej czuje się w towarzystwie innych psów – chętnie dzieli z nimi boks i spaceruje u ich boku. Jest jednym z tych czworonogów, które potrzebują czasu, by zaufać człowiekowi. W pierwszym kontakcie bywa wycofany i ostrożny.
Siostry Lusia i Dusia trafiły do Konina z Piotrkowa Kujawskiego. To niespełna trzyletnie, wrażliwe, nieśmiałe suczki. Na początku wolą obserwować z bezpiecznej odległości, a nowa sytuacja jest dla nich wyzwaniem. Potrafią chodzić na smyczy, jednak pierwszy krok w stronę obcej osoby wymaga od nich odwagi. Czasem próbują odstraszyć szczekaniem lub schować się w budzie. Kiedy poczują się pewniej – odkrywają przed człowiekiem swoją przytulaśną stronę. W odpowiednim domu, pełnym cierpliwości, spokoju i miłości, będą z dnia na dzień rozkwitać. Największym szczęściem byłoby, gdyby mogły zamieszkać razem.
Basia ma około sześciu lat i jest niewielką, uroczą suczką, która przeszła w życiu więcej, niż powinna. Trafiła do konińskiego schroniska z interwencji w Trzemesznie, gdzie żyła w fatalnych warunkach – razem z blisko setką innych psów. Basia jest łagodna, delikatna i bardzo lubi towarzystwo ludzi. Chętnie spaceruje i potrafi chodzić na smyczy. Również z Trzemeszna przyjechała maleńka Zosia. Jest delikatną, wesołą i pełną uroku dziewczynką, która dopiero poznaje świat. To ciekawska i łagodna suczka, która bardzo szybko przywiązuje się do ludzi. W przyszłości będzie malutkim pieskiem – idealnym towarzyszem zarówno do mieszkania, jak i domu z ogródkiem.
Ptyś trafił na ul. Gajową w Koninie w 2022 roku z Grójca. Miał na sobie obrożę, ale nikt go nie szukał. Ptyś jest w pierwszym kontakcie nieśmiały. Domaga się głaskania, na smyczy chodzi idealnie. Nie wiadomo, jak dogaduje się z innymi zwierzętami. Nie jest psem stróżującym. Przeszedł zabieg kastracji. Podobnie jest z Matim, który mieszka w schronisku od czerwca. To piesek małej wielkości, który jest prawdziwym wesołkiem – ma w sobie mnóstwo energii. Uwielbia biegać, bawić się i spędzać czas z człowiekiem. Marzy o aktywnym domu, gdzie znajdzie się czas na długie spacery, wspólną zabawę i ogrom miłości.
Na swoich ludzi czekają też kocięta, których w „Bezdomnisiu” nie brakuje. Wszystkie są zdrowe, pełne energii, ciekawskie i gotowe, by wnieść w czyjeś życie mnóstwo radości, mruczenia i zabawnych przygód. Kociaki są odrobaczone, odpchlone i potrafią korzystać z kuwety.
Dziękujemy za Twoją obecność. Obserwuj nas w Wiadomościach Google, aby być na bieżąco.
























