Prezeska fundacji komentuje przeszukanie mieszkania. Policja przedstawia inną wersję

Po naszym artykule odezwała się Marta Glanc. Prezeska Fundacji „Sercem Przyprawiona” twierdzi, że to policjanci zdemolowali lokal socjalny, w którym mieszka. Policja odpiera te zarzuty i zapewnia, że nie dopuściła się żadnej dewastacji, a stan mieszkania został sfotografowany jeszcze przed rozpoczęciem przeszukania.
Nie publikujemy dosłownych cytatów z tej rozmowy telefonicznej. Nie otrzymaliśmy zgody prezeski fundacji na opublikowanie zapisu dźwiękowego, którym dysponujemy. Jednak zgodnie z prawem prasowym opisujemy jej przebieg i najważniejsze wątki.
Telefon po naszej publikacji
Impulsem do telefonu był nasz wcześniejszy tekst, w którym opisaliśmy, że miasto Konin wystąpiło do prokuratury o udostępnienie zdjęć z policyjnego przeszukania lokalu socjalnego przy ul. Erazma Pietrygi 3. To od tej dokumentacji magistrat uzależnia dalsze decyzje dotyczące lokalu – włącznie z ewentualnym formalnym przeglądem i kolejnymi krokami prawnymi.
W trakcie rozmowy Marta Glanc przekonywała, że lokal nie był wcześniej zdewastowany w takim znaczeniu, w jakim mogły to sugerować informacje docierające do redakcji. Według niej dewastacja miała być skutkiem działań policji. Utrzymywała, że funkcjonariusze podczas czynności wyrzucali rzeczy z szaf i bardzo szczegółowo przeszukiwali mieszkanie, a do lokalu miało wejść 40 policjantów. Twierdziła też, że przedstawicielka „lokalówki” zobaczyła mieszkanie dopiero po około dwóch godzinach takich działań.
Prezeska fundacji mówiła również, że trzeba oddzielić sprawy fundacji od jej życia rodzinnego. Podkreślała, że w mieszkaniu żyje z dziećmi, a część publikowanych informacji uderza także w nie. Odniosła się też do wątku dwóch dodatkowych garaży, przeszukanych dwa dni później przez policję, twierdząc, że nie były to pełnoprawne magazyny fundacji, lecz prywatne pomieszczenia, w których – poza rzeczami osobistymi – znalazła się część paczek, bo nie wszystko mieściło się w miejscach wykorzystywanych przez fundację. Brak odpowiedzi na wcześniejsze pytania redakcji tłumaczyła trudną sytuacją osobistą i rodzinną.
Policja: przebieg przeszukania został udokumentowany
Ta relacja nie pokrywa się jednak z oficjalnym stanowiskiem policji. W przesłanym LM.pl komunikacie podano, że w przeszukaniu uczestniczyło łącznie 20 policjantów, a nie 40. Funkcjonariusze przekazali również, że całe czynności były rejestrowane kamerą, a jeszcze przed ich rozpoczęciem technik kryminalistyki wykonał dokumentację fotograficzną zastanego stanu mieszkania.
Policja poinformowała ponadto, że podczas przeszukania od początku obecni byli przedstawiciele Urzędu Miejskiego w Koninie, którzy mogli na bieżąco obserwować przebieg czynności i stan lokalu. Według tego samego komunikatu drzwi do mieszkania zostały otwarte dobrowolnie, a sama Marta Glanc uczestniczyła w czynnościach i nie zgłaszała wtedy zastrzeżeń. To ważne, bo właśnie na materiały z tego przeszukania czeka dziś miasto, zanim podejmie dalsze decyzje dotyczące mieszkania socjalnego.
Było zaproszenie, potem SMS
Pod koniec rozmowy Marta Glanc zaprosiła redakcję LM.pl do swojego mieszkania. Chciała, abyśmy sami zobaczyli lokal i ocenili jego stan na miejscu. Z red. Iwoną Krzyżak ustaliła nawet termin spotkania i deklarowała gotowość pokazania mieszkania także w materiale wideo.
Do tej wizyty ostatecznie nie doszło. Następnego dnia redakcja otrzymała od Marty Glanc wiadomość SMS, w której poinformowała ona, że po rozmowie z dziećmi wspólnie podjęli decyzję, że nie będzie już rozmawiać z LM.pl.
Na dziś funkcjonują więc dwie odmienne wersje wydarzeń. Marta Glanc utrzymuje, że zły stan mieszkania był skutkiem działań policji podczas przeszukania. Policja twierdzi natomiast, że stan lokalu został udokumentowany jeszcze przed rozpoczęciem czynności, a ich przebieg był rejestrowany. Ostateczna ocena będzie zależeć od materiału zdjęciowego, o który miasto wystąpiło do prokuratury i na który czeka. Postępowanie prokuratorskie w sprawie nieprawidłowości w Fundacji „Sercem Przyprawiona” nadal trwa.
Wybierz niezawodny samochód spośród niemal 1000 ogłoszeń – szybko, bezpiecznie i w dobrej cenie!



