Subwencja nie wystarcza, a koszty rosną. Gminy alarmują w sprawie oświaty

Subwencja oświatowa – sposób jej naliczania, wysokość oraz niedostosowanie do realnych kosztów funkcjonowania szkół – była jednym z kluczowych tematów Konwentu Wójtów i Burmistrzów Aglomeracji Konińskiej.
Samorządowcy zgodnie podkreślali, że obecny system finansowania oświaty staje się coraz większym obciążeniem dla budżetów gmin, a w dłuższej perspektywie może doprowadzić do poważnych problemów finansowych. Dyskusję zainicjowali włodarze Kleczewa, wskazując na rosnącą dysproporcję między realnymi wydatkami na edukację a środkami otrzymywanymi z budżetu państwa. Jak podkreślała zastępca burmistrza Anna Skórzewska, problem nie wynika z braku racjonalności w zarządzaniu gminnymi finansami.
– Podjęcie wspólnej inicjatywy w tym temacie jest konieczne. Oświata to jeden z największych, jeśli nie największy wydatek w budżecie gminnym. W 2025 roku wydaliśmy na ten cel około 31 milionów złotych, z czego subwencja oświatowa wyniosła 15,9 miliona. To nie są błędy w zarządzaniu czy brak kontroli nad wydatkami – przyglądamy się każdej złotówce. Problem leży na poziomie systemowym, w algorytmie, który nie jest dostosowany do zmniejszającej się liczby dzieci. Uczniów jest mniej, ale koszty utrzymania budynków i kadry nie maleją – mówiła.
Samorządowcy zwracali uwagę, że obecny algorytm przeliczania subwencji jest dla wielu gmin niezrozumiały i nieprzejrzysty. Paweł Szczepankiewicz, wójt gminy Wierzbinek, przewodniczący Konwentu podkreślał, że problem dotyczy nie tylko subregionu konińskiego.
– Zmniejsza się liczba uczniów, a jednocześnie rosną koszty osobowe i koszty utrzymania obiektów. Z tym boryka się wiele gmin w całej Polsce. Jeśli system finansowania oświaty się nie zmieni, w kolejnych latach samorządy po prostu nie zamkną budżetów. Uczniów będzie coraz mniej, a utrzymanie szkół coraz droższe – zaznaczył.
W odpowiedzi na narastające trudności planowane jest zorganizowanie konwentu szkoleniowego. – Zaprosiłem eksperta, który przybliży kwestie związane z oświatą, możliwe kierunki zmian systemowych i pomoże wypracować wspólne stanowisko, które chcielibyśmy przedstawić parlamentarzystom. Algorytm przeliczania subwencji jest dla nas wciąż niejasny, a cały system zagmatwany. Dlatego nie zamierzamy tego tematu zostawiać – dodał przewodniczący konwentu.
Głos w dyskusji zabrał również Andrzej Nowak, który zwrócił uwagę na nierówności pomiędzy gminami. – Gminy położone wokół dużych miast nie mają takich problemów jak my. U nas chodzi nie tylko o finanse, ale także o rozwój uczniów i zapewnienie im odpowiednich warunków do nauki – podkreślał.
Niepewność budzi także procedowana obecnie nowa ustawa dotycząca funkcjonowania małych szkół. Jak zaznaczał wójt Wierzbinka i jednocześnie przewodniczący konwentu, nie wiadomo, czy nowe przepisy realnie pomogą samorządom. – Nie mamy jeszcze pewności, czy ustawa da możliwość wprowadzenia reform, które uwzględnią dobro dzieci, rodziców i kadry pedagogicznej, a jednocześnie pozwolą gminom bezpiecznie spinać budżety. W wielu samorządach sytuacja staje się pod tym względem dramatyczna – mówił.
O braku zrozumienia problemów gmin mówił także Stefan Dziamara, który uczestniczył w posiedzeniu na szczeblu centralnym. – W Warszawie chyba nie do końca rozumieją nasze realia. Nie widać konkretnego pomysłu na rozwiązanie tych problemów. Na poziomie gminy próbujemy robić wszystko, żeby utrzymać placówki oświatowe, ale bez zmian systemowych będzie to coraz trudniejsze – ocenił burmistrz Rychwała.
Masz ważną informację? Prześlij nam tekst, zdjęcia czy filmy na WhatsApp - 739 008 805. Kliknij tutaj!



