Utonął podczas nurkowania w Jeziorze Powidzkim. Prokuratura bada sprawę

fot. Facebook/OSP Kosewo
Trwa ustalanie przyczyny śmierci 59-letniego nurka, który utonął w niedzielę w Jeziorze Powidzkim.
Dryfującego nurka zauważyli żeglarze pływający łodzią po akwenie. Około godz. 17:00 powiadomiono służby ratownicze. Na miejscu pojawili się druhowie z OSP Kosewo (pow. Słupecki), którzy wydobyli mężczyznę z wody i rozpoczęli walkę o jego życie. Reanimację kontynuowano na pomoście w Kosewie aż do przybycia zespołu ratownictwa medycznego. Niestety życia 59-letniego mieszkańca gm. Kostrzyn Wielkopolski nie udało się uratować.
Prokuratura Rejonowa w Słupcy ustaliła, że mężczyzna wszedł do wody w Giewartowie. Był sam. Trwają wyjaśnienia, jaką trasę przemierzył nurek i gdzie się wynurzył. Śledczy czekają też na sekcję zwłok, która pozwoli poznać przyczynę zgonu.
Szukasz pracy? Kilkaset aktualnych ofert znajdziesz w naszym serwisie ogłoszeniowym.



