Wiosna w ulu. Jak żyją pszczoły, gdy wszystko budzi się do życia?

fot. Pasieka Łężyn
Za oknami nareszcie wiosna! Chociaż chwilowo ukazuje ona swoje chłodniejsze oblicze to z każdej strony natura pokazuje nam, że obudziła się już do życia. Obudziły się również pszczoły.
Obudziły to umowne określenie, bo niestety dość popularnym mitem jest, że one zimą śpią. Zimą pszczoły zbijają się w kulę (im chłodniej na zewnątrz, tym kula jest ciaśniejsza) i w takiej formie czekają na wiosnę, owa kula to w języku pszczelarskim "kłąb zimowy". Pszczoły z zewnętrznej części kłębu migrują do jego wnętrza, te ze środka idą na wierzch i taka kula cały czas „żyje” w ulu. W środku kłębu znajduje się matka (potocznie zwana królową). Nieważne jaka jest temperatura na zewnątrz ula, w środku kłębu temperatura osiąga około kilkunastu stopni powyżej zera (choć temperatura ta jest uzależniona od warunków zewnętrznych, potrafi być nieco niższa, gdy na zewnętrz srogi mróz i matka jeszcze nie czerwi).
Obecnie zimy mamy coraz cieplejsze więc i kłąb zimowy nie jest aż taki zbity, jak jeszcze kilkanaście lat temu. Bywa, że matki potrafią czerwić cały rok (chociaż zimą jest to niewspółmiernie małe czerwienie). Jednak dla pszczół to dramatyczna różnica, bowiem jeśli wyczują czerwienie matki to podnoszą temperaturę w bezpośrednim otoczeniu czerwiu (czyli w domyśle w środku kłębu) do 34-35 stopni Celsjusza.
No ale wróćmy do wiosny!
Mamy kwiecień, etymologia nazwy pochodzi od kwiecia - czyli kwiatów. A jak kwiaty to i pszczoły! A kwiaty i pszczoły to niezbyt popularny w Polsce (chociaż zaczyna się już na szczęście to zmieniać), ale bardzo, bardzo zdrowy pyłek kwiatowy vel obnóża pszczele, vel pyłek pszczeli. Bogactwo ponad 40 pierwiastków, mikro i makroelementów, białek, witamin, peptydów, kwasu foliowego, najlepiej wchłanianego przez organizm człowieka żelaza, itd. Jeszcze 30 lat temu naukowcy potrafili wyodrębnić 200 - 205 składowych pyłku, obecnie znamy już grubo ponad 400. Dlaczego? Nauka i technika poszła do przodu, jest dokładniejsza i precyzyjniejsza, laboratoria są coraz lepiej wyposażone. To czego możemy być pewni odnośnie pyłku (i nie tylko pyłku, bo również np. propolisu, mleczka pszczelego, wosku czy w zasadzie każdego produktu pszczelego) to to, że nie wiemy o nim jeszcze wszystkiego.
Pierwszego pyłku wiosennego pszczołom zabierać się nie powinno (wręcz to zbrodnia), bo pyłek stanowi ich główny budulec i pokarm. Miód z kolei to niebotyczny zastrzyk energii (również da nas).
Ilośc pszczół jest stale regulowana przez naturę, bowiem tak jak w szczycie sezonu codziennie przybywa ich 2500 to podobna ilość dzień w dzień umiera. Słowa „umiera” nie użyłem przypadkowo - pszczoła to jedyne zwierze, o którym mówi się, że umiera, nie zdycha. Ma to naleciałości kulturowe i religijne. Dodatkowo pszczoła, świadoma tego, że gdyby umarła w ulu przysporzyła przez to więcej pracy swoim siostrom (no bo musiałyby ją usunąć z ula) umiera poza ulem. Wylatuje na swój ostatni lot i gdzieś na łonie natury kończy swoją ziemską wędrówkę.
Pszczoła w każdej religii, i w zasadzie w każdym zakątku świata, uznawana jest za święte zwierzę. W Piśmie Świętym wymieniana jest kilkadziesiąt razy, występuje w koranowskich Surach, ma również swoje miejsce w Buddyzmie. Jak większość z nas wie, pszczoły to tytani pracy. Pracują od świtu do nocy, ale też znajdują czas na krótką drzemkę w ulu. Pszczoła, która „urodzi się” teraz, czyli wiosną lub latem, czyli w momencie gdy „coś” kwitnie i nektaruje, żyje około 30 - 35 dni. Pszczoła zimowa z kolei, która „urodzi się” na jesień (obecnie to wrzesień/październik) żyje nawet do maja. Dzieje się tak ponieważ przez te wszystkie zimowe miesiące siedzi w ulu i w zasadzie czeka na wiosnę. Nie wykonuje większych prac. Można podsumować to zdaniem, że praca szybciej wykańcza! I nie tylko pszczoły...
Pszczoły, w uznaniu ich zasług, otrzymały od ONZ swój dzień - 20 maja to Światowy Dzień Pszczół, Earthwatch Institute z kolei uznały pszczoły za najważniejsze zwierzęta na Ziemi. A ich produkt, propolis, został okrzyknięty mianem antybiotyku XXI w.
Nasza przygoda z pszczołami rozpoczęła się blisko 20 lat temu, ale im dalej w las, czyli im dłużej z nimi przebywamy, tym ciemniej, czyli wiemy, że tak mało o nich wiemy. Mówi się, że pszczoła to jeden z najdoskonalszych organizmów na Ziemi, swoją główną ewolucję zakończyła dziesiątki tysięcy lat temu i od tamtej pory w zasadzie się nie zmienia (świadczą o tym znalezione prapszczoły, zatopione w bursztynie). Co ciekawe to kwiaty, żeby przypodobać się pszczołom (a zapewne i innym zapylaczom) stale ewoluują. No właśnie, pszczoły to nie jedyni zapylacze! Ale najbardziej efektywni! Zapylają około 70% upraw na świecie, w tym 90% żywności, którą my, jako ludzie spożywamy. Mówi się, że gdy umrze ostatnia pszczoła to ludzkość wyginie w ciągu 4 lat - słowa te przypisuje się Albertowi Einsteinowi. To oczywiście bzdura, tak samo jak to, że powiedział to Einstein - są dowody, że Pan Albert nie miał za dużo do czynienia z tymi owadami, ale przyjęło się tak bowiem uznajemy go za jednego z najmądrzejszych ludzi świata, a jak tak powiedział najmądrzejszy człowiek świata to tak musi być. Chociaż może jednak, dla samych pszczół, warto powielać tę historię.
Tym, mam nadzieję, że nie za długim i ciekawym artykułem chciałbym się z Państwem przywitać na łamach Portalu LM. Nazywam się Andrzej Siwiński i z dumą prowadzę Pasiekę Łężyn!
Serdecznie zapraszam na nasze kolejne spotkanie, już może bardziej konkretne, z pszczołami, dokładnie za tydzień!
Masz ważną informację? Prześlij nam tekst, zdjęcia czy filmy na WhatsApp - 739 008 805. Kliknij tutaj!











