Skocz do zawartości

Masz ważną informację? Prześlij nam tekst, zdjęcia czy filmy na WhatsApp - 739 008 805. Kliknij tutaj!

LM.plWiadomościZamienił Warszawę na Posadę. Teraz pokaże obrazy w Wieży Ciśnień

Zamienił Warszawę na Posadę. Teraz pokaże obrazy w Wieży Ciśnień

Dodano:
Zamienił Warszawę na Posadę. Teraz pokaże obrazy w Wieży Ciśnień
Z pasją

Fot. Anna Pilarska

Z Warszawy do Posady. Artystyczna droga Andrzeja Kalety prowadzi w okolice Konina. 

Jeszcze niedawno mieszkał w Warszawie. Wcześniej pracował na Zamku Królewskim, opiekował się zbiorami sztuki w domach irlandzkiej arystokracji, zajmował się konserwacją zabytków, aranżacją przestrzeni i malarstwem. Dziś Andrzej Kaleta urządza dom w Posadzie, poznaje okolice Konina i przygotowuje się do pierwszej tak ważnej konfrontacji z miejscową publicznością. W Galerii Wieża Ciśnień pokaże kilkanaście obrazów na indywidualnej wystawie „Nowych znaków tajnia”. Wernisaż odbędzie się 14 sierpnia o godzinie 18.00. Wstęp jest wolny.

Andrzej Kaleta nie znał wcześniej Konina. Nie łączyły go z tym miastem rodzinne wspomnienia ani zawodowe zobowiązania. Przyjechał tutaj, ponieważ wraz z żoną szukał nowego miejsca do życia. Sprzedali dom w Warszawie, ruszyli w Polskę i oglądali różne miejscowości. W końcu trafili do Posady.

Jeżdżąc po kraju, stwierdziliśmy, że to miejsce jest dla nas. Wcześniej nie znałem Konina, ale w trakcie poszukiwań usłyszałem hasło: „Tu płynie energia”. I rzeczywiście tak to odczułem, kiedy zbliżałem się do Konina – opowiada artysta.

Choć brali pod uwagę wiele miejsc, zdecydowali się właśnie na okolice Konina. – Stwierdziliśmy, że może dobrze byłoby tutaj zamieszkać, choć rozglądaliśmy się po całym kraju. Do Warszawy nie jest aż tak daleko. Braliśmy pod uwagę różne miejsca i w końcu zdecydowaliśmy się na Posadę – mówi Andrzej Kaleta, Warszawiak od urodzenia.

Kupili dom, wyremontowali go i rozpoczęli nowe życie. Artysta przyznaje, że była to poważna decyzja, ale podkreśla, że przed zmianami nie należy uciekać. – Nie trzeba się bać. Trzeba mieć odwagę coś w życiu zmienić, jeżeli przychodzi taki czas. Od prawie roku mieszkamy w Posadzie. Mamy jeszcze dużo do zrobienia. Mam pomysł na elewację domu. Stopniowo się tutaj zadomawiam.

Dom zmienia się razem z człowiekiem

Przeprowadzka do Posady nie była dla Andrzeja Kalety jedynie zmianą adresu. Artysta patrzy na przestrzeń jak na odbicie człowieka, jego charakteru, potrzeb i wewnętrznych przemian. Zajmuje się nie tylko malarstwem. Projektuje także elewacje, ogrody, ogrodzenia, podjazdy i całe otoczenie budynków.

Zawsze miałem taką regułę, że jeżeli przychodzi zmiana wewnątrz nas, to zmienia się również miejsce, w którym jesteśmy. Mówię to moim klientom. Otoczenie i dom zmieniają się wraz z nami. My tworzymy swoje miejsce.

Dlatego również dom w Posadzie nie jest dla niego przestrzenią zamkniętą i skończoną. Nadal powstaje, dojrzewa i zmienia się razem z jego mieszkańcami. – Mam nadzieję, że także w Koninie będę mógł coś zrobić, jeżeli ktoś będzie chciał skorzystać z moich pomysłów – przyznaje.

Kaleta ma za sobą wiele zawodowych i artystycznych doświadczeń. Ukończył Akademię Sztuk Pięknych w Warszawie, Wydział Konserwacji Sztuki, ze specjalizacją w zakresie konserwacji malarstwa sztalugowego i rzeźby polichromowanej. Dyplom uzyskał w 1986 roku. Wcześniej uczęszczał do szkoły technicznej, dlatego – jak mówi – ma również przygotowanie konstrukcyjne.

Po studiach rozpoczął pracę na Zamku Królewskim w Warszawie. Obiekt został właśnie odbudowany, a na jego terenie powstała pracownia konserwacji dzieł sztuki. – Pracowałem tam jako konserwator sztuki. To był dla mnie ważny, pięcioletni etap, ponieważ miałem możliwość obcowania z wielkimi ludźmi i wielką sztuką.

Choć Zamek Królewski został odbudowany po wojennych zniszczeniach, zachowało się w nim wiele oryginalnych elementów. Dla młodego konserwatora praca w takim miejscu była nie tylko zawodowym doświadczeniem, lecz także spotkaniem z historią i dawnym rzemiosłem. – Pomimo że Zamek jest odbudowany po wojennych zniszczeniach, znajduje się tam dużo autentycznych elementów, które ocalały. Był odnawiany z myślą o tamtej epoce. Kiedy oprowadzam teraz swoich gości po Zamku, jest to zupełnie inne zwiedzanie. Mówię także o rzeczach, które sam tam robiłem.

Później prowadził własną firmę. Wyprowadził się z Warszawy do niewielkiego miasta w okolicach Wrocławia, gdzie zajmował się konserwacją, malarstwem oraz małą architekturą wykończeniową. Po pewnym czasie wrócił do stolicy. – W Warszawie działałem już jako artysta malarz i aranżer – wspomina.

W jego życiorysie znalazł się także okres pracy w Irlandii. Na zaproszenie znajomych trafił do domów tamtejszej arystokracji, gdzie został opiekunem zbiorów sztuki. Do dziś uważa to doświadczenie za ważne i cenne.

strona 1 z 2
strona 1/2
Zamienił Warszawę na Posadę. Teraz pokaże obrazy w Wieży Ciśnień
Zamienił Warszawę na Posadę. Teraz pokaże obrazy w Wieży Ciśnień
Zamienił Warszawę na Posadę. Teraz pokaże obrazy w Wieży Ciśnień
Potwierdzenie
Proszę zaznaczyć powyższe pole