"Zwyczajni NADzwyczajni". Motywująca książka Joanny Gadomskiej dla młodzieży

Opisała historie byłych uczniów, żeby zmotywować obecnych. Joanna Gadomska, znana w sieci jako „Biologia z Blondynką” napisała książkę – ebook pod znaczącym tytułem „Zwyczajni NADzwyczajni’. O niej i o rozpoczynającym się jutro nowym roku szkolnym, z barwną nauczycielką III Liceum Ogólnopolskiego w Koninie, rozmawiała Aleksandra Braciszewska-Benkahla.
ABB: Skąd wziął się pomysł na „Zwyczajnych NADzwyczajnych”?
JG: Długi czas myślałam o tym, jak zmotywować, zainspirować moich uczniów do tego, żeby zawalczyli o siebie i realizację swoich marzeń. Mówi się, że dzisiejsza młodzież jest pokoleniem „płatków śniegu” i niestety wszystkie jakieś małe porażki i niepowodzenia powodują, że oni bardzo szybko się poddają. Moją książką chciałam pokazać, że jest też grupa młodych ludzi, właściwie starszych od dzisiejszych nastolatków o kilka bądź kilkanaście lat, którzy też w swoim życiu mieli chwile zwątpienia, coś czasami im się nie udało, a jednak… dzięki swojej ciężkiej pracy odnieśli życiowy sukces i zrealizowali swoje marzenia. Drugą przesłanką, żeby stworzyć tego ebooka, było to, aby pokazać młodym, że w realnym świecie żyją ludzie, którzy odnoszą sukcesy. Dzisiaj nasza młodzież żyje często w wirtualnym świecie, chciałaby być youtuberami albo wstawiać posty na Instagrama. No i pomyślałam, że warto pokazać takich prawdziwych, autentycznych ludzi, którzy działają w realnym świecie. I trzecia przesłanka… jestem lokalną patriotką i chciałam pokazać, że w Koninie i całym w powiecie konińskim, mamy naprawdę fajnych, młodych ludzi, którzy świetnie sobie radzą w innych zakątkach kraju oraz poza granicami.
Dotrzeć do wszystkich byłych uczniów pewnie zajęło trochę czasu. Jak długo powstawała ta książka?
Sam pomysł na książkę pojawił się kilka miesięcy temu. W roku szkolnym jest dużo pracy i nie mogę sobie pozwolić na to, żeby w pełni się poświęcić i dobrze przygotować cały projekt. Wiedziałam więc, że będą to wakacje. Tak naprawdę, wcale nie było trudno zebrać mi grupę moich bohaterek i bohaterów książki, dlatego że cały czas mam z nimi kontakt, „podglądam” ich dokonania, spotykamy się czasami na kawie, rozmawiamy ze sobą, wymieniamy się życzeniami świątecznymi czy z jakichś innych okazji.
Czyli napisałaś tę książkę przez wakacje? Dobrze rozumiem?
Tak, w czerwcu podałam tę myśl do wszystkich moich byłych uczniów, i właściwie czerwiec, lipiec, sierpień to był taki czas intensywnej pracy, przemyśleń, co bym chciała przekazać, jakie elementy bym chciała zawrzeć w tej książce. No i udało się wszystko dopiąć.
Wakacje to czas odpoczynku dla uczniów i nauczycieli, a ty ciężko pracowałaś!
Nie wiem, czy ciężko. Mówią, że najważniejsze, żeby nie pracować ciężko, tylko mądrze. W lipcu odpoczęłam na rodzinnym wyjeździe i to był czas tylko dla rodziny. Lubię odpoczywać też aktywnie. Po powrocie z rodzinnych wakacji zabrałam się za „pracę” nad książką. Choć muszę powiedzieć, że nie brałam tego pod uwagę jako „pracy”, tylko jak małe wyzwanie, a właściwie nawet, jak wielką przyjemność, bo spędziłam dużo czasu na rozmowach i wymianie myśli z moimi byłymi uczniami, przypominając sobie ich historie. Te historie naładowały moje bateryjki na nowy rok szkolny, bo mają wielką moc - one aktywują i motywują do działania.
Czy było coś, co cię zaskoczyło, jeśli chodzi o te historie twoich byłych uczniów? Coś, co zmieniło twoje postrzeganie ich?
Nie, chyba dobrze ich znam. Przypomniałam sobie jednak, z jakimi rozterkami chodzili oni do szkoły, jaki mieli też swój bagaż życiowy. I tak sobie pomyślałam, że często w szkole nauczyciel widzi tylko klasę, widzi podręcznik, widzi oceny, a nie patrzy na to, jakie jest życie prywatne uczniów, a tam czasami bardzo dużo się dzieje i ma to ogromny wpływ na szkolne życie i oceny. W moim ebooku można zobaczyć, z jakimi różnymi rozterkami młodzi ludzie czasami się zmagali.
Udało ci się osiągnąć założony cel?
Myślę, że tak. Zastanawiałam się przez długi czas, jakie pytania zadać moim uczniom, żeby pokazać, jakie sukcesy odnieśli i jakie swoje marzenia spełnili. Chciałam też pokazać młodszemu pokoleniu, że czasami nie było łatwo, że czasami pojawiały się jakieś schody i różne przeszkody, które trzeba było pokonać. Bohaterowie tej książki odważyli się powiedzieć, jakie były w ich życiu trudności, ale też, co udało im się pokonać. Czasami było ciężko, ale nigdy nie poddawali się, tylko coś zmieniali, modyfikowali, aby osiągnąć swój cel. Myślę, że te opowieści są bardzo motywujące i działają jak motor do działania. Jestem pod ogromnym wrażeniem tych młodych ludzi.
Dlaczego postawiłaś na ebooka, a nie tradycyjną książkę?
Początkowo podjęłam rozmowy z różnymi wydawnictwami i myślałam, żeby to była książka drukowana. Fajnie mieć na półce książkę swojego autorstwa. Wiadomo jednak, jak to z książkami jest: trzeba tę książkę kupić, trzeba wejść na stronę internetową, zamówić, dokonać płatności, odebrać z paczkomatu. Zależało mi jednak na tym, żeby to, co jest zawarte w tej książce, trafiło do bardzo wielu osób. Postanowiłam więc, że będzie to ebook, aby każdy mógł pobrać go w łatwy sposób, wydrukować lub przeczytać na komputerze, na tablecie, czy na telefonie. Myślę, że warto zapoznać się z opisanymi historiami i zainspirować się którąś z nich lub wszystkimi.
Premiera książki jest dzisiaj. Chyba nieprzypadkowy termin?
Termin oczywiście nie jest przypadkowy. 1 września to zawsze data rozpoczęcia roku szkolnego. W tym roku przypada on akurat w niedzielę i mam nadzieję, że dzięki temu być może więcej osób ściągnie sobie szybko tego ebooka i zobaczy, co w nim jest. Życzę wszystkim miłej lektury i wielu pięknych wrażeń podczas czytania.
Dla twoich uczniów to będzie lektura obowiązkowa?
Myślę, że tak, ale nie tylko dla moich uczniów. Po raz szósty organizuję duży ogólnopolski projekt „Tydzień Uczniowskiej Supermocy”, w którym uczestniczy kilkadziesiąt tysięcy uczniów z całej Polski i właśnie ten ebook w tym roku będzie przewodnikiem-podręcznikiem do realizacji tego projektu. Tak więc te wszystkie inspirujące historie do działania poznają uczniowie w całej Polsce. Dodatkowo, po historiach moich uczniów jest 10 zadań, krótkich wyzwań, które warto podjąć, zrealizować, poznać siebie i jeszcze bardziej zmotywować się do walki o swoje marzenia.
Podglądam cię na Facebooku od lat i widzę, że początek roku szkolnego wzbudza w Tobie radość i ekscytację. Zawsze z czymś do uczniów przychodzisz. Z czego to wynika?
Jestem nauczycielką, która nie oczekuje tylko, że coś otrzyma od uczniów. Oczywiście miło jest, kiedy uczeń pamięta i przyniesie przysłowiowego kwiatka, ale chcę pokazać, że wszystko działa w dwie strony. Tak jak mówimy, że „karma wraca”, tak samo uważam, że wraca każdy uśmiech i każdy dobry, miły gest. Myślę, że gdy młodym ludziom pokaże się, że są ważni dla drugiej osoby, to oni to odwzajemniają. Staram się coś wymyślać dla moich uczniów, bo to świetne, rewelacyjne dzieciaki. Dla nich warto coś robić. Dodatkowo oni zawsze odwzajemniają się i też wymyślają coś i dla mnie. Jeśli panują dobre relacje, jeśli pokaże się, że warto coś razem robić, młodzi szybko wchodzą w działania, które im proponuję. I myślę, że wtedy z większą przyjemnością chodzi się do szkoły, co potwierdzają rodzice uczniów z mojej klasy.
Rozumiem, że prezenty to niespodzianki, także przed 2 września nie zdradzamy, co to będzie?
Mogę tylko zdradzić, że będzie to „Szkolna wyprawka drugoklasistki i drugoklasisty”, ale co będzie w środku, na razie nie mogę powiedzieć.
Dziękuję za rozmowę.
Bezpłatny ebook Joanny Gadomskiej możecie ściągnąć TUTAJ.
Wybierz niezawodny samochód spośród niemal 1000 ogłoszeń – szybko, bezpiecznie i w dobrej cenie!



