Dyrektor nie przyszedł na sesję. Burza wokół szpitala w Kole

Napięcie wokół kolskiego szpitala powiatowego. Dyrektor nie przyszedł na sesję miejską.
Podczas minionej sesji Rady Miejskiej w Kole jednym z głównych tematów była trudna sytuacja finansowa Szpitala Powiatowego. Choć radni zaprosili dyrektora placówki, Grzegorza Gibaszka, ten nie pojawił się na obradach. Zamiast tego odczytano jego list. W piśmie skierowanym do rady dyrektor podkreślił, że placówka funkcjonuje i zapewnia dostęp do świadczeń na dotychczasowym poziomie. Jak wskazał, w 2025 roku szpital przyjął ponad 81 tysięcy pacjentów – więcej niż rok wcześniej, a w 12 poradniach specjalistycznych udzielono pomocy ponad 35 tysiącom osób.
Grzegorz Gibaszek przypomniał również, że 19 lutego 2026 roku Sąd Rejonowy w Poznaniu otworzył postępowanie sanacyjne szpitala. Według kierownictwa szpitala, ma to uporządkować sytuację finansową placówki, umożliwić dalsze funkcjonowanie i doprowadzić do zaspokojenia wierzycieli. Dyrektor zapewnił, że restrukturyzacja nie wpłynie na dostępność świadczeń. W planach są także inwestycje obejmujące m.in. przebudowę budynku, rozwój zakładu opiekuńczo-leczniczego, zakup sprzętu kardiologicznego oraz wdrożenie usług informatycznych.
Nieobecność dyrektora wywołała krytyką burmistrza Koła, Krzysztofa Witkowskiego. – Dyrektor nie odpowiedział na zaproszenie. Czy bał się niewygodnych pytań? – pytał podczas sesji. Burmistrz zakwestionował też zapewnienia o braku wpływu restrukturyzacji na funkcjonowanie szpitala. – Redukcja łóżek i zwolnienia to tylko chwilowe cięcie kosztów, a nie rozwiązanie problemu – podkreślał.
Według danych zadłużenie szpitala na koniec 2025 roku przekroczyło 39 mln zł. Krzysztof Witkowski zwrócił także uwagę na brak konkretnego planu wyjścia z kryzysu. Kluczowy dokument restrukturyzacyjny ma zostać złożony do 8 maja. Na sali obrad pojawiły się głosy, że za tą sytuację współodpowiedzialność ponosi dyrektor placówki.
Niektórzy radni nie kryli oburzenia. Adrian Król stwierdził wprost, że dyrektor powinien podać się do dymisji. – Liczyłem, że zarząd powiatu podejmie decyzję o jego odwołaniu. Skoro tak się nie stało, będę mówił jasno: Gibaszek musi odejść – zapowiedział.
Radni zwracali także uwagę na brak dialogu ze strony dyrekcji szpitala. – Zostaliśmy potraktowani nieelegancko. Brak przedstawiciela szpitala na sesji to brak szacunku – mówił Robert Cesarz.
Podobne stanowisko zajął Mariusz Hanefeld, przewodniczący Rady Miasta Koła, który podkreślał, że spotkanie miało służyć spokojnej rozmowie i przekazaniu informacji mieszkańcom. – Gdy nie ma dialogu, pojawia się obawa i strach – zaznaczył.
Dodatkowe emocje wzbudziła informacja, że w listopadzie 2025 roku dyrektor otrzymał podwyżkę wynagrodzenia do 19 tys. zł miesięcznie, a niedługo później złożono wniosek o postępowanie sanacyjne. – O co tu chodzi? – pytał burmistrz. Według przedstawionych informacji restrukturyzacja może objąć m.in. pielęgniarki, opiekunki medyczne oraz pracowników administracyjnych.
Kolejne ważne decyzje zapadną prawdopodobnie podczas sesji Rady Powiatu zaplanowanej na 30 kwietnia br. Ma się na niej pojawić zarządca sądowy, a powiat zdecyduje, czy pokryje stratę szpitala. – Pójdę tam jako mieszkaniec i spróbuję zadać kilka pytań – zapowiedział burmistrz Koła.



