Skocz do zawartości

Masz ważną informację? Prześlij nam tekst, zdjęcia czy filmy na WhatsApp - 739 008 805. Kliknij tutaj!

LM.plWiadomościPolacy spięci, Niemcy na luzie. Długa historia pewnej znajomości

Polacy spięci, Niemcy na luzie. Długa historia pewnej znajomości

KONIŃSKIE WSPOMNIENIA

Dodano:
Polacy spięci, Niemcy na luzie. Długa historia pewnej znajomości
Konińskie Wspomnienia

Trzydzieści lat temu Konin w Unii Europejskiej był dla nas odległym marzeniem, więc chwytaliśmy łapczywie każdą okazję, żeby znaleźć się bliżej lepszego i bogatszego dla nas wówczas świata. Po upadku poprzedniego ustroju w Polsce a potem muru berlińskiego zachodnia Europa stanęła przed nami otworem, a drzwiami do niego były Niemcy.

To dlatego na samym początku lat dziewięćdziesiątych I Liceum Ogólnokształcące (wtedy to był Zespół Szkół Ogólnokształcących i Ekonomicznych) w Koninie rozpoczęło współpracę z gimnazjum w Celle w Dolnej Saksonii. W rezultacie Niemcy wracali do domu utuczeni polską gościnnością i zaskoczeniu, że polnische Wirtschaft (polska gospodarka) wcale nie jest taka najgorsza, a nasi uczniowie przeżyli szok, że niemieccy uczniowie nie noszą zbyt dużo książek ani zeszytów.

Niemcy z koniem w herbie

Choć Celle leży ponad pół tysiąca kilometrów od Konina, łączyło je i łączy z naszym miastem wiele podobieństw. Trzydzieści lat temu miało 80 tys. mieszkańców, nieco tylko mniej od Konina. Do dzisiaj ich liczba stopniała do 70 tys., gdy w Koninie – do nieco tylko ponad 64 tys. osób. Oba miasta mają za herb białego konia na czerwonym tle, leżą nad rzekami (Celle nad rzeką Aller) i prawa miejskie uzyskały mniej więcej w tym samym czasie. Podstawowa różnica jest taka, że Celle jest zabudowane głównie domami jednorodzinnymi i bloki należą tam do rzadkości. No i mają tam kilka zaskakujących nazw ulic: Okrągła jest całkowicie prosta, a ulica Górska jest zupełnie płaska.

Wymianę szkół zainicjowała Agnieszka Matyba, w 1991 roku świeżo upieczona nauczycielka języka niemieckiego w konińskiej szkole. Sama trafiła do Celle jeszcze jako studentka i po podjęciu pracy odnowiła nawiązane w tamtejszej szkole kontakty. Po raz pierwszy młodzież z Konina wyjechała do Niemiec 19 października 1991 roku. Rewizyta tak się spodobała jednemu z niemieckich uczniów, że po ukończeniu Kaiserin–Auguste–Victoria Gymnasium w Celle przyjechał do Konina na cały rok szkolny 1993/1994 i zatrudnił się jako lektor języka niemieckiego w tutejszym liceum.

Oszczędni bez przesady

Uczniowie konińskiej szkoły, z którymi rozmawiałem przed laty o polsko-niemieckiej wymianie, byli w Celle w listopadzie 1995 roku. Mieszkali w domach swoich rówieśników...

- Chciałam mieszkać sama u swoich niemieckich gospodarzy. To wymusza stałe posługiwanie się ich językiem. Większy jest wtedy pożytek z takiego pobytu – tłumaczyła mi wtedy Agata Malecha z IVd.

Dziewczyna zamieszkała kilka kilometrów za Celle, u rodziny prowadzącej tradycyjne gospodarstwo rolne, a konkretnie produkującej mleko. Do szkoły zawoził ją dziewiętnastoletni Tim Dehlmann.

- To są bardzo gościnni i serdeczni ludzie. Poznałam innych Niemców, niż funkcjonujący w naszym kraju stereotyp wywiedziony z wojennych filmów, patriotycznej literatury i ksenofobicznych żartów. Prawdą jest na przykład, że Niemcy są oszczędną nacją, ale nie zauważyłam w tym przesady. Akurat mają w sobie tego tyle, ile potrzeba. Zdaje się, że jest to raczej cecha, której należy zazdrościć, a nie wykpiwać – mówiła z przekonaniem.

Mogliśmy tylko pomarzyć

Zdecydowanie też różniła się od konińskiej – i to nie tylko wyposażeniem – szkoła w Celle.

- Chodziliśmy na zajęcia przez siebie wcześniej wybrane. Ja na przykład na chemię, język niemiecki i angielski oraz muzykę – wyliczała Agata. - Zaimponowały mi doświadczenia chemiczne. Oni mają taki sprzęt, o którym my możemy sobie tylko pomarzyć. Na zajęciach muzyki z kolei uczą się czytać i zapisywać nuty, śpiewać, dyrygować. Ja gram na pianinie, więc mogłam w tym wszystkim czynnie uczestniczyć. W szkole działa zespół muzyczny, kilka chórów, big-bandów, zespół jazzowy. Zajęć z muzyki nikt w tej szkole nie traktował jako mniej ważnych.

strona 1 z 2
strona 1/2
Polacy spięci, Niemcy na luzie. Długa historia pewnej znajomości
Polacy spięci, Niemcy na luzie. Długa historia pewnej znajomości
Polacy spięci, Niemcy na luzie. Długa historia pewnej znajomości
Potwierdzenie
Proszę zaznaczyć powyższe pole