Skocz do zawartości

Masz ważną informację? Prześlij nam tekst, zdjęcia czy filmy na WhatsApp - 739 008 805. Kliknij tutaj!

LM.plWiadomościDzisiaj opowiem Wam o pewnej suczce, która zrobiła coś niesamowitego. Czeka na Ciebie...

Dzisiaj opowiem Wam o pewnej suczce, która zrobiła coś niesamowitego. Czeka na Ciebie...

Dodano:
Dzisiaj opowiem Wam o pewnej suczce, która zrobiła coś niesamowitego.  Czeka na Ciebie...

Jestem wolontariuszką od 11 lat. Za mną wiele kilometrów przebytych szlaków, setki stempli z błota na spodniach, niespodziewanych psich buziaków i przypadkowych kąpieli w kałużach. A jednak nigdy wcześniej nie przydarzyła mi się taka historia...

Choć uwielbiam opisywać świat słowami, w tej sytuacji uznałam, że próżno w ramach 32 liter alfabetu zamykać piękno tamtej chwili, niejako odbierając jej cały mistycyzm. Dlatego posłużyłam się obrazem. I uważam, że wyjaśnia on wszystko.

Bohaterką tego wyjątkowego krótkiego metrażu jest mała suczka. W schronisku nadano jej imię Hydra, nawiązując do wody (w żadnym wypadku nie chodzi tutaj o mitologiczne konotacje, które - bądź co bądź - przywodzą negatywne skojarzenia). Dla mnie jest to Jadzia – swojska dziewczyna chowana na pierogach. Ale nie spierajmy się o nazewnictwo. Człowiek zwykle chce nazywać rzeczywistość zapominając o tym, by ją po prostu czuć. Jadzia czuje doskonale. Całą sobą.

Niestety paleta uczuć zwykle kolorowa i różnorodna w krótkim czasie przybrała same ciemne odcienie. Starsza Pani, która opiekowała się Jadzią – zmarła. „Umrzeć – tego nie robi się kotu”. Tego nie robi się także psu. A jednak. Jadzia z dnia na dzień została pozbawiona właścicielki, z którą być może spędzała wieczory tak, jak na filmie. Moszcząc się wygodnie na jej ciele. Szykując do snu. Dzisiaj w ten sposób może dążyć do przywrócenia tamtego uczucia. Chociaż na chwilę czuje się bezpieczna. Choć ciało już nie to samo, a po grzbiecie głaszcze inna ręka, zostały z nią rytuały, tak potrzebne w życiu psa.
Film stara się mieć pozytywny wydźwięk, jednak znając historię Jadzi trudno się nie wzruszyć, nie poczuć jej bólu, skrawków tęsknoty uwiecznionych na filmie. Dlatego też poprzestanę na wstępie. Zawrę usta i pozwolę, aby ta mała suczka sama opowiedziała Wam swoją historię.

-----------

Czytelnikom zainteresowanym takim sposobem narracji polecam autorską stronę Bezdomny Doggo (zarówno na Facebooku jak i na Instagramie). Jest to bezczelnie subiektywny przegląd najwspanialszych psich osobowości z konińskiego schroniska. Zbiór własnych obserwacji, wrażeń i impresji okraszony zabawnymi filmami oraz rewelacyjnymi zdjęciami Radosława Bąka (Dream Dog – fotografia psów). A na portalu LM.pl spotkamy się w kolejną sobotę.

Potwierdzenie
Proszę zaznaczyć powyższe pole