Golina. Zebrała śmieci w lesie i zaniosła worek burmistrzowi

Mieszkanka gminy Golina regularnie zbiera śmieci w lesie i płaci za ich wywóz. W poniedziałek zaniosła je burmistrzowi. – Od lat się ciągnie to samo i dalej tak być nie może – mówi kobieta.
Butelki po alkoholu, opakowania po jedzeniu, a nawet papa z dachu – między innymi tego typu śmieci na co dzień zbiera jedna z mieszkanek gminy Golina.
– Leżą po rowach te śmieci, nawet z cmentarza przywożą. Wszędzie są śmieci, nikt nie sprząta. To przecież nieprzyjemnie chodzić – mówi. – Jak posprzątałam z wnuczkiem i zgłosiłam do „komunalki”, to powiedzieli: „Po co pani sprzątała?”. No i zabieram do siebie, a potem za nie płacę. Sprzątam z własnej inicjatywy, żeby było czysto i przyjemnie, ale nikt tego nie chce zabrać. Ile jeszcze czasu my, mieszkańcy, mamy finansować odbiór nie naszych śmieci? – pyta.
Zebrane w poniedziałek śmieci kobieta zaniosła do Urzędu Miejskiego w Golinie. Zaskoczony wizytą burmistrz Mirosław Durczyński nie pozwolił ich zostawić, ale obiecał przyjrzeć się sprawie.
– Widzimy problem. Mamy zamiar przyjąć strażnika miejskiego od 1 stycznia – mówi Mirosław Durczyński. – Zakupiliśmy ze środków gminy fotopułapki, ale pożyczyliśmy je kierownikowi komisariatu policji. Uważam, że one powinny wrócić na teren – dodaje.
Burmistrz podkreśla, że gmina Golina ma jedne z najniższych opłat za gospodarowanie odpadami. Do końca roku to 27 zł od osoby miesięcznie za śmieci segregowane, a od 2026 roku będzie to 29 zł miesięcznie.
Szukasz korepetycji? Odwiedź LM.pl/ogloszenia/korepetycje – znajdź sprawdzonego nauczyciela w Twojej okolicy już dziś!





