Skocz do zawartości

Masz ważną informację? Prześlij nam tekst, zdjęcia czy filmy na WhatsApp - 739 008 805. Kliknij tutaj!

LM.plWiadomościKamienica Essowej czy Petschków? Historia budynku i 48 ubikacji

Kamienica Essowej czy Petschków? Historia budynku i 48 ubikacji

KONIŃSKIE WSPOMNIENIA

Dodano:
Kamienica Essowej czy Petschków? Historia budynku i 48 ubikacji
Konińskie Wspomnienia

Wtedy litery „JP” rozdzielające na wspomnianej wyżej balkonowej balustradzie cyfry 18 od 59 można interpretować jako inicjały imienia i nazwiska Jana Petschke. Ale od razu rodzi się też pytanie, dlaczego nie umieścił między nimi inicjału swojego drugiego imienia - August. Pewność możemy uzyskać dopiero po dotarciu do dokumentów źródłowych, najlepiej testamentu.

Sklejona z kilku budynków

Określenie „kamienica Essowej” nie do końca oddaje rzeczywistość również z tego względu, że jest to raczej kompleks budynków powstałych w różnym czasie i bez wcześniejszego projektu całości. Wystarczy nieco uważniej popatrzeć na rozległe gmaszysko z wszystkich trzech stron, żeby zauważyć, że każdą ze ścian da się podzielić pionową linią na dwie wyraźnie różniące się od siebie - przede wszystkim usytuowaniem okien - połowy.

Wprawdzie od strony ulicy Staszica (fot. 3) cały parter jest taki sam, ale już cztery okna z prawej strony na pierwszym piętrze są wyższe od tych po lewej. Od Targowej (fot. 4) okna po prawej i lewej stronie różnią się od siebie na wszystkich kondygnacjach, a poza tym z prawej strony jest ich pięć, a więc o jedno więcej. Jeszcze inaczej wygląda ściana zachodnia, wzdłuż ulicy Zamkowej (fot. 5). Na pierwszym i drugim piętrze mamy po sześć okien w rzędzie, a na parterze tylko pięć ze względu na znajdującą się po tej stronie bramę. No i prawa strona różni się od lewej również wysokością okien.

Tajemnicza baszta

Nie mniej ciekawe rzeczy da się dostrzec z lotu ptaka, nawet na mapach Google Street View, choć nie są one zbyt wyraźne. Proponuję więc przyjrzeć się zdjęciom wykonanym przez mojego redakcyjnego kolegę Tristana Tomczaka (fot. 4-8). Otóż z całego kompleksu wyraźnie wyodrębnia się niemal kwadratowy kształt o wymiarach mniej więcej 13 na 11,5 metra, znajdujący się w południowo-wschodnim narożniku posesji (fot. 7). Zarówno od strony Staszica jak i ulicy Targowej budynek ma po cztery jednakowe okna na każdej kondygnacji. Można tylko spekulować, czy to ten gmach stanął na posesji Petschków jako pierwszy, co sugerowałoby choćby bliskie położenie głównej wtedy w Koninie ulicy Długiej (dzisiaj 3 Maja). Niezwykle ciekawie rozwiązano komunikację między kondygnacjami w południowo-zachodniej części kompleksu. Od strony podwórza postawiono bowiem basztę (fot. 8 i 9), jak powszechnie nazywali ją wszyscy mieszkańcy, wewnątrz której znajdowała się kręta klatka schodowa. To właśnie tuż przy niej mieszkali na drugim piętrze od strony ulicy Zamkowej Stefania Esse, a od Staszica Zbigniew Wojnarowski ze swoją rodziną. Ponieważ jego babcia Konstancja Żerkowska przyjaźniła się z Marią Kazusiak, która opiekowała się panią Stefanią do ostatnich dni jej życia, jako mały brzdąc bywał w skromnej izdebce właścicielki kamienicy. To dlatego narratorem swojej najnowszej powieści, rozgrywającej się w rozległym gmaszysku, uczynił szczura Siwego.

- Potrzebny był mi bohater mało świadomy - tłumaczy. - Taki jak ja, kiedy byłem małym dzieckiem. Pani Essowa podobno jadała ze mną obiady na schodkach, rozmawiała ze mną, ale ja nic z tego nie pamiętam.

Ściana bez okien

Wydaje się, że budynek, którego okna wychodzą na ulicę Zamkową, powstał najpóźniej. A przynajmniej ta jego część, w której znajduje się brama, bo jej istnienie nie miałoby sensu, gdyby z innej strony dało się jeszcze wejść na podwórze. Nie ulega natomiast wątpliwości, że powstał on w dwóch etapach, o czym świadczą nie tylko na różnych wysokościach umieszczone okna, ale i konieczność poprowadzenia wewnętrznej galerii na dwóch różnych poziomach, połączonych schodkami (fot. 10). Ta sama uwaga odnosi się do budynku stojącego od strony ulicy Targowej (fot. 11).

Potwierdzenie
Proszę zaznaczyć powyższe pole