Skocz do zawartości
LM.plWiadomościKleczew. Na drodze do Sławoszewka na razie dalej będzie bujać

Kleczew. Na drodze do Sławoszewka na razie dalej będzie bujać

Dodano: , Żródło: LM.pl
Kleczew. Na drodze do Sławoszewka na razie dalej będzie bujać

Burmistrz Kleczewa Mariusz Musiałowski i starosta koniński Stanisław Bielik spotkali się z wicemarszałkiem wielkopolskim Wojciechem Jankowiakiem. Spotkanie dotyczyły problematycznej drogi z Kleczewa w stronę Sławoszewka.

Przypomnijmy, droga leży na terenach pokopalnianych i jest obecnie w fatalnym stanie. Miejscami zapadła się na tyle, że jadąc z większą prędkością kierowcy uszkadzają podwozia aut. Sprawę komplikuje fakt, że droga położona jest na gruntach należących do kilku podmiotów. 

Dość powiedzieć, że poruszając się od strony Kleczewa jedzie się najpierw po gruncie Skarbu Państwa, następnie powiatu konińskiego, na kilku metrach (po basenie przeciwpożarowym) właścicielem jest gmina Kleczew, następnie jeden pas należy znów do powiatu konińskiego, a drugi do Skarbu Państwa, a tuż przed rondem w Sławoszewku kawałki gruntu mają już praktycznie... wszystkie te podmioty. Do tego prawnego galimatiasu dodać należy jeszcze porozumienie pomiędzy gminą Kleczew, a kopalnią, która przed laty ten teren wykorzystywała i miała drogę odbudować.

Kto ma drogę naprawić teraz? To pytanie, nad którym głową się wszystkie samorządy. Gmina i powiat optują za uznaniem tego fragmentu za drogę wojewódzką. Taki status ma bowiem droga nr 264 z Konina do Kleczewa, która kończy się na pierwszym rondzie w Kleczewie. Fragment od tego ronda do drugiego, położonego na drodze nr 263 drogą wojewódzką już nie jest, choć logika podpowiadałaby, że drogą wojewódzką powinien być. Ale nie jest, bo nie pozwala na to... jego stan techniczny. I tak koło się zamyka.

Stąd spotkanie wszystkich zainteresowanych podmiotów. Badania gruntu prowadzone w ostatnich miesiącach wykazały, że droga będzie dalej osiadać i nie ma co liczyć na poprawę. - Zasugerowałem, aby po prostu zasypać te zapadnięcia kamieniem, dobrze ubić, wylać na to nowy dywanik asfaltowy, wyrównując jezdnię i pozwolić drodze dalej osiadać. I w miarę potrzeb po prostu powtarzać tę czynność, zapewniając przejezdność drogi w miarę normalnych warunkach. Mój pomysł jednak nie przypadł do gustu - relacjonuje na swoim profilu FB burmistrz Kleczewa. 

Mimo tego województwo ma do końca roku przygotować koncepcję naprawy tego odcinka. Do czego czasu kierowcy muszą uzbroić się w cierpliwość

Potwierdzenie
Proszę zaznaczyć powyższe pole