Skocz do zawartości
LM.plWiadomościLewica z Platformą targują się o stołek prezesa spółki od wodociągów i kanalizacji

Lewica z Platformą targują się o stołek prezesa spółki od wodociągów i kanalizacji

KONIN JEST NASZ

Dodano:
Lewica z Platformą targują się o stołek prezesa spółki od wodociągów i kanalizacji
Kto będzie nowym prezesem?

Dawno nie było już w Koninie konkursu na ważne stanowisko, którego wynik byłby tak długo niepewny. Jeszcze miesiąc temu, kiedy Krzysztof Pietruszewski obwieścił na blogu „Konin. Mam prawo wiedzieć”, że nowym prezesem Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji będzie Maciej Dąbrowski, sprawa wydawała się definitywnie rozstrzygnięta.

Tymczasem wśród szóstki kandydatów, którzy stanęli do konkursu, Macieja Dąbrowskiego nie ma. Nie bardzo wiadomo, dlaczego nie zgłosił swojej kandydatury, choć wszystko wskazuje na to, że źródeł tej decyzji szukać należy w wydarzeniach sprzed pół roku, o których nie wiemy nic pewnego. Otóż w styczniu Maciej Dąbrowski rozstał się PWiK, gdzie dziewięć lat temu powierzono mu stanowisko „pełnomocnika do spraw projektów realizowanych z funduszy europejskich”, a ostatnio zajmował się klastrem „Zielona Energia Konin”. Owo rozstanie owiane jest mgłą tajemnicy, zza której wydostały się jedynie informacje, że Maciej Dąbrowski odejść ze spółki nie tyle chciał, co musiał. Być może jego niekandydowanie było warunkiem, żeby to rozstanie nie było dla niego jeszcze bardziej nieprzyjemne.

A wszystko wskazuje na to, że ten ważny polityk konińskiej Platformy był na stanowisko prezesa PWiK w Koninie szykowany od dawna. Urodzony w 1961 roku w Koszalinie w tamtejszej Politechnice skończył Wydział Inżynierii Lądowej i Sanitarnej. Od połowy lat dziewięćdziesiątych pracował w Poczcie Polskiej, gdzie w latach rządów PO doszedł do stanowiska zastępcy w dyrekcji regionalnej tej firmy w Poznaniu. W latach 2006-2014 był radnym sejmiku województwa wielkopolskiego. Z racji wykształcenia i doświadczenia zdobytego w ciągu dziewięciu lat pracy w PWiK wydawał się kandydatem idealnym. Zapewne to, co było pół roku temu powodem jego odejścia z firmy, sprawiło, że tym kandydatem być przestał.

Tymczasem sprawa jest poważna, bo spółka stanęła przed trudnymi wyzwaniami. Choć od lat słyszymy, że Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji w Koninie jest pod względem technologicznym w krajowej czołówce i spełnia wszelkie wyśrubowane normy europejskie, to prawda jest też taka, że mimo zasilania z unijnego budżetu, na wszystkie te innowacyjne inwestycje trzeba było wyłożyć też własne pieniądze. Pochodzące najczęściej z kredytów, które trzeba teraz spłacać. To dlatego m.in. dołożył do opłat za wodę i ścieki abonament od licznika, którego mieszkańcy bloków nie odczuwają, bo rozkłada się na kilkadziesiąt mieszkań, ale już dla właścicieli domów jednorodzinnych jest poważną pozycją w budżecie.

Patrząc z tej perspektywy najbardziej optymalnym rozwiązaniem byłoby pozostawienie na stanowisku obecnego prezesa. Zbigniew Szymczak jest z wykształcenia politologiem, przez kilka lat był zastępcą redaktora naczelnego Przeglądu Konińskiego i czynnym dziennikarzem, a za czasów prezydenta Kazimierza Pałasza – jego zastępcą odpowiedzialnym za sprawy społeczne. Przedsiębiorstwem Wodociągów i Kanalizacji w Koninie kieruje ponad dziesięć lat i na pewno jest osobą najlepiej zorientowaną w jego problemach.

strona 1 z 2
strona 1/2
Czytaj więcej na temat:Konin jest nasz, PWiK Konin, prezes PWiK Konin
Potwierdzenie
Proszę zaznaczyć powyższe pole