Nowotwór odebrał mu wzrok. 14-letni Kuba wciąż walczy – potrzebna jest pomoc

Fot.archiwum rodzinne
Ponad 11 lat temu usłyszeli diagnozę, która wywróciła ich życie do góry nogami. Dziś ich syn ma niespełna 14 lat, jest uczniem szkoły podstawowej i wciąż mierzy się ze skutkami choroby. Każdy kolejny etap leczenia to nie tylko walka o zdrowie, ale też ogromne koszty.
Jakub Szymczak zachorował jako 2,5-letnie dziecko. Zdiagnozowano u niego jeden z najbardziej złośliwych nowotworów wieku dziecięcego - mięśniakomięsaka prążkowanokomórkowego (RMS). Guz umiejscowił się w twarzoczaszce i do dziś pozostaje nieoperacyjny. Ucisk na nerwy wzrokowe doprowadził do utraty wzroku.
Chłopiec przeszedł długie i wyczerpujące leczenie – wielokrotne cykle chemioterapii, protonoterapię w niemieckim Essen oraz terapię podtrzymującą i rehabilitację. Choć od diagnozy minęło ponad 11 lat, choroba wciąż odciska swoje piętno. Dziś Kuba zmaga się z poważnymi powikłaniami: całkowitą ślepotą w prawym oku i jedynie szczątkowym widzeniem w lewym. Doszły także inne problemy zdrowotne – uszkodzenie przysadki mózgowej, zahamowanie wzrostu, problemy endokrynologiczne, zanik korzeni zębowych oraz bardzo niska odporność, powodująca częste infekcje.
Nadzieją jest specjalistyczne leczenie i terapia wzroku. Chłopiec przechodzi operacje w klinice w Ufie w Rosji, gdzie stosowany jest biomateriał wspomagający regenerację nerwów wzrokowych. W połowie lutego wrócił z trzeciego zabiegu – pojawiły się pierwsze, bardzo ostrożne efekty. Lewe oko widzi nieco wyraźniej, a prawe zaczyna reagować na światło.
Lekarze nie są w stanie określić, ile operacji jeszcze będzie potrzebnych. Wiadomo jedno – zabiegi muszą być powtarzane średnio co pół roku. Koszt jednego to około 37 tysięcy złotych, do tego dochodzą wydatki związane z transportem, pobytem za granicą i leczeniem pooperacyjnym. – Bez kolejnych operacji Kuba będzie tracił wzrok – podkreślają rodzice.
Rodzina nie ukrywa, że ich możliwości finansowe się kończą. Dlatego proszą o wsparcie wszystkich, którzy mogą pomóc w dalszym leczeniu chłopca. Pomóc można, wpłacając środki na subkonto Jakuba w Fundacji Pomocy Dzieciom z Chorobami Nowotworowymi w Poznaniu:
nr konta: 72 1240 3220 1111 0000 3528 6598
tytuł przelewu: JAKUB SZYMCZAK
Można także przekazać 1,5% podatku:
KRS: 0000023852
cel szczegółowy: JAKUB SZYMCZAK
Każda wpłata to realna szansa na zatrzymanie choroby i walkę o odzyskanie choć części wzroku.
Dziękujemy za Twoją obecność. Obserwuj nas w Wiadomościach Google, aby być na bieżąco.








