Skocz do zawartości

Masz ważną informację? Prześlij nam tekst, zdjęcia czy filmy na WhatsApp - 739 008 805. Kliknij tutaj!

LM.plWiadomościPolityczni zwycięzcy i przegrani. Kto zabłysnął a kto wtopił w wyborach?

Polityczni zwycięzcy i przegrani. Kto zabłysnął a kto wtopił w wyborach?

Dodano: , Żródło: LM.pl
Polityczni zwycięzcy i przegrani. Kto zabłysnął a kto wtopił w wyborach?
Wybory

Wybory do Sejmu to próba sił, zarówno komitetów, jak i indywidualnie – kandydatów. Oto pięciu zwycięzców i pięciu przegranych po niedzielnym głosowaniu.

Nie każdy, kto zdobędzie mandat jest od razu zwycięzcą i nie każdy, kto posłem nie zostanie musi od razu czuć się przegranym. Proponujemy listę pięciu zwycięzców i pięciu przegranych w okręgu nr 37 po wyborach parlamentarnych. Kolejność przypadkowa.

Zwycięzcy

Michał Kołodziejczak (KO)

Lider Agrounii jest zwycięzcą nie dlatego, że mandat zdobył, ale dlatego w jakim stylu to zrobił. Gdy w sierpniu został ogłoszony liderem listy KO w Koninie wielu zastanawiało się, jak poradzi sobie egzotyczny „spadochroniarz”. Świetna kampania poparta ciężką pracą opłaciła się – Kołodziejczak zdeklasował swojego rywala z listy Tomasza Nowaka. Nie tylko obecnie, ale i historycznie. Ponad 44 tys. zdobytych głosów (10,5% wszystkich) to najlepszy indywidualny wynik jakiegokolwiek kandydata PO/KO w historii okręgu.

Ryszard Bartosik (PiS)

Startując z piątego miejsca na liście zrobił trzeci wynik dla PiS w okręgu, omal nie przeskakując drugiego Zbigniewa Dolaty, który miał za sobą cały region gnieźnieński. Zanotował też największy przyrost spośród kandydatów PiS względem wyniku z 2019 r. – zagłosowało na niego ponad osiem tysięcy wyborców więcej.

Inez Niszczak-Sieradzka (KO)

Cztery lata temu w wyborach zdobyła nieco ponad 1,2 tys. głosów. W tym roku omal nie pozbawiła mandatu weterana PO w okręgu Tomasza Nowaka. Zabrakło jej 284 głosów. Ale i tak wynik ponad 15,2 tys. głosów z trzeciego miejsca to fantastyczny rezultat prawniczki z Wrześni.

Trzecia Droga

Urwanie jednego mandatu PiS i wywalczenie dwóch miejsc w Sejmie to więcej, niż dawały jakiekolwiek przedwyborcze sondaże Trzeciej Drodze w okręgu nr 37. To zasługa bardzo mocnej listy i jej dwóch liderów. Paulina Hennig-Kloska z Polski 2050 (ponad 30 tys. głosów) zanotowała trzeci wynik w okręgu wśród wszystkich kandydatów. Michał Pyrzyk z PSL zrobił lepszy rezultat z drugiego miejsca (ponad 10 tys. głosów), niż lider listy PSL Jacek Tomczak w 2019 r. (ponad 9,8 tys. głosów).

Piotr Czerniejewski (Nowa Lewica)

Debiutant w wyborach do Sejmu, który od razu stał się liderem kandydatów z Konina. Dla Piotra Czerniejewskiego był to trudny test, zważywszy na średni wynik Lewicy w skali kraju. A za jego plecami czaiła się frakcja starych działaczy, szykujących się już na wybory samorządowe. Ponad 3,6 tys. zebranych głosów i trzeci wynik na liście Nowej Lewicy (zgodny z zajmowanym miejscem) – sportowo można powiedzieć, że Czerniejewski „ustał” te ciosy, które otrzymała jego partia.

Tutaj powinna wyświetlić się sonda

Przegrani

Robert Popkowski (PiS)

Polityk Suwerennej Polski już drugi raz realnie chciał włączyć się w walkę o poselski mandat. Konferencje prasowe, banery i słynne już filmiki na FB – kampania pochłonęła sporo jego sił i czasu. Efekt? Szóste miejsce na liście, nawet za mało aktywną Anetą Niestrawską i strata ponad 900 głosów względem wyniku z 2019 r. Słaba rekomendacja przed wyborami samorządowymi.

Tomasz Nowak (KO)

Weteran konińskiej Platformy Obywatelskiej nie tylko dał się pokonać przez „spadochroniarza” z Agrounii, ale o mały włos straciłby mandat na rzecz wkraczającej dopiero do dużej polityki Inez Niszczak-Sieradzkiej. To już nie jest policzek – to cios prosto w splot słoneczny dla partyjnego lidera w mieście. Tomasz Nowak od lat trzymał w garści PO w Koninie. Jego wynik może ten status quo podważyć.

Platforma Obywatelska

Drugie miejsce w wyborach w okręgu i dwa zdobyte mandaty to plan minimum, jaki udało się zrealizować KO. Ale kosztem oddania jednego mandatu człowiekowi spoza partii – Michałowi Kołodziejczakowi. I bez lidera Agrounii na listach KO wywalczyłaby pewnie dwa mandaty, Platforma oddała więc za darmo jedno miejsce w Sejmie na rzecz człowieka z zewnątrz. Grande strategia!

Nowa Lewica

Konin przestaje być „czerwonym zagłębiem”. Nowa Lewica nie zanotowała w okręgu znacząco lepszych wyników, niż w reszcie kraju, a w samym mieście musiała uznać wyższość nie tylko PiS i KO, ale nawet Trzeciej Drogi. Na przestrzeni czterech lat od Lewicy odpłynęło w okręgu ponad 13 tys. wyborców. Widać to najlepiej po wyniku jej lidera Tadeusza Tomaszewskiego, który w 2023 r. z pierwszej pozycji wywalczył niemal taki sam wynik, jak w 2019 r. z pozycji drugiej.

Konfederacja

Już byli w ogródku, już witali się z gąską… Jeszcze w czasie kampanii sondaże wskazywały, że Konfederacja może liczyć na pewny mandat w okręgu nr 37. Tymczasem po raz kolejny jej wyborcy nie będą mieli swojej reprezentacji w Sejmie. I to nawet pomimo bardzo dobrego wyniku liderki listy Anny Bryłki, która zdobyła ponad 15,5 tys. głosów (ponad połowa dorobku całego komitetu w okręgu konińsko-gnieźnieńskim).

Tutaj powinna wyświetlić się sonda
Potwierdzenie
Proszę zaznaczyć powyższe pole