Skocz do zawartości

Masz ważną informację? Prześlij nam tekst, zdjęcia czy filmy na WhatsApp - 739 008 805. Kliknij tutaj!

LM.plWiadomościPrezeska fundacji zniszczyła lokal socjalny? Miasto czeka na zdjęcia

Prezeska fundacji zniszczyła lokal socjalny? Miasto czeka na zdjęcia

Dodano:
Prezeska fundacji zniszczyła lokal socjalny? Miasto czeka na zdjęcia
TYLKO U NAS

archiwum LM.pl

Eksmisja?

Miasto zwraca też uwagę, że sytuacja najemczyni nie jest prosta. Sąd może orzec wobec Marty Glanc prawo do zawarcia kolejnej umowy najmu socjalnego, ponieważ ma status osoby bezrobotnej. Dodatkowo jest matką sześciorga małoletnich dzieci, a ten fakt również musi być brany pod uwagę.

Urząd zaznacza również, że przy najmie socjalnym nie pobiera się kaucji, więc w tym przypadku nie było takiego zabezpieczenia.

Problem może pojawić się także przy ewentualnym dochodzeniu odszkodowania za zniszczenia. Miasto przyznaje, że formalnie może dochodzić swoich roszczeń, ale w praktyce takie sprawy często kończą się bez skutecznej egzekucji.

Chodzi o sytuacje, w których osoby objęte najmem socjalnym mają niskie dochody albo utrzymują się ze świadczeń pomocy społecznej. Nawet jeśli miasto wygra w sądzie, odzyskanie pieniędzy może okazać się niemożliwe.

Jednym ze stosowanych przez miasto rozwiązań jest przeniesienie takiego najemcy do mieszkania o gorszym standardzie.

– Nie chcemy mieć takich najemców, którzy niszczą nam nasze wspólne dobro

– dodaje prezydent Konina.

Od świątecznej pomocy do pytań o dary i pieniądze

Sprawa Fundacji „Sercem Przyprawiona” nabrała rozgłosu po świątecznej akcji „Listy do Mikołaja”, prowadzonej w mediach społecznościowych. Obok próśb o podstawowe produkty pojawiały się tam także oczekiwania dotyczące drogich rzeczy, m.in. smartfonów, sprzętu AGD i elektrycznych hulajnóg. Darczyńcy z całej Polski przygotowywali paczki warte nawet kilka tysięcy złotych.

W trakcie akcji zaczęły pojawiać się pytania o przejrzystość zasad przekazywania darów oraz rozliczanie zbiórek prowadzonych m.in. przez szybkie przelewy i BLIK. Punktem zapalnym były wydarzenia z połowy grudnia ubiegłego roku, gdy — według relacji świadków — część paczek nie trafiła do potrzebujących.

Śledczy wciąż odtwarzają, co naprawdę się wydarzyło

Po publikacjach LM.pl sprawą zainteresowały się także media ogólnopolskie. Śledczy cały czas analizują zabezpieczoną dokumentację, nośniki danych i przedmioty, które mają pomóc w odtworzeniu przebiegu akcji oraz ustaleniu przepływu darów i pieniędzy. Postępowanie jest w toku.

strona 2 z 2
strona 2/2
Potwierdzenie
Proszę zaznaczyć powyższe pole