Przez Bydgoską i Torową do szkoły naprzeciwko brykietowni w Marantowie
KONIŃSKIE WSPOMNIENIA

Fot. Ryszard Kapuściński, © Alicja Kapuścińska, Rene Maisner
Zbici w rozwibrowaną gromadę chłopcy jakby odprawiali jakiś tajemniczy taneczny rytuał, nadają zdjęciu budynku dawnego kopalnianego biurowca w Marantowie dzikiej i nieokiełznanej energii. To jedno z najlepszych, a na pewno najbardziej wymowne ze zdjęć, jakie we wrześniu 1959 roku zrobił w Koninie Ryszard Kapuściński.
To był szczególny czas zarówno w rozwoju samego Konina, jak i kopalni. Od roku węgiel z odkrywki Gosławice zasilał postawioną po drugiej stronie ulicy Przemysłowej (którą dopiero budowano) elektrownię, w Warszawie zapadała decyzja o zlokalizowaniu pod Koninem nowej huty aluminium, a w Pątnowie rozpoczynała się budowa kolejnej odkrywki.
Nie tylko podziemne chodniki
To właśnie na Pątnowie zaczęto stosować równolegle do już praktykowanego inny sposób odwadniania złoża. Studnie głębinowe z pompami, którymi otaczano pole wydobywcze, obniżały ciśnienie wody i przez to poprawiały bezpieczeństwo oraz skuteczność tradycyjnego odwadniania przez podziemne chodniki.
Był to więc czas wielkiego przyspieszenia, które czuli sami mieszkańcy Konina, które widziało się na ulicach miasta i w kopalni, toteż nie dziwi, że swój reportaż, który ukazał się w tygodniku Polityka 26 września 1959 roku, autor zakończył wymownym cytatem z wypowiedzi jednego ze swoich przewodników: „tu, towarzysze, cała okolica dyszy tą kopalnią”.
Jak Polna stała się Alejami
Wspomniany wyżej budynek, który sfotografował Ryszard Kapuściński, jeszcze rok wcześniej pełnił rolę głównego biurowca Kopalni Węgla Brunatnego w Koninie. Od stycznia 1959 roku dyrekcja firmy przeniosła się do nowego gmachu wtedy jeszcze przy ulicy Polnej, którą dopiero rok później wyłożono kostką bazaltową i przemianowano na Aleje 1 Maja. Kiedy słynny reporter przejechał do Konina, Alei jeszcze nie było, a on wędrował z hotelu przy ulicy Słowackiego, gdzie wtedy zamieszkał, do kopalni w Marantowie ulicą Bydgoską. Nowy biurowiec KWB znajdował się więc wtedy jeszcze na rogu ulic Polnej i Bydgoskiej i to ta druga ulica miała lepszą nawierzchnię.
W Marantowie natomiast w gmachu po dyrekcji otwarto we wrześniu 1959 roku Zasadniczą Szkołę Górniczą, która w tym roku obchodzi jubileusz 65-lecia. Spośród 113 pierwszych uczniów nowej placówki oświatowej utworzono cztery klasy – dwie elektryczne i dwie mechaniczne. Kiedy w 2012 roku – pół wieku po opuszczeniu szkoły - zorganizowano zjazd pierwszego rocznika, w starych murach pojawiło się 38 absolwentów.
Konin jak Colorado
Część zdjęć, które Ryszard Kapuściński zrobił podczas pobytu w Koninie, można było w październiku 2011 roku obejrzeć w Centrum Kultury i Sztuki, dzięki między innymi Izabeli Bobrowskiej, która przez rok rozpoznawała miejsca uwiecznione przez słynnego reportera. Wcześniej skontaktowała się z nią Izabela Wojciechowska, opiekunka archiwum fotograficznego Ryszarda Kapuścińskiego, gdy zobaczyła na jednym ze zdjęć tablicę z napisem: Konin.
Masz ważną informację? Prześlij nam tekst, zdjęcia czy filmy na WhatsApp - 739 008 805. Kliknij tutaj!






