Radna PiS chce odwołania Piotra Czerniejewskiego z funkcji wiceprzewodniczącego

Rada Miasta Konina na najbliższej sesji może zająć się nie tylko petycją działaczy Nowej Nadziei dot. Piotra Czerniejewskiego, ale i propozycją Zofii Itman. Radna PiS zbiera podpisy pod wnioskiem o odwołanie działacza Nowej Lewicy z funkcji wiceprzewodniczącego rady.
W czwartek odbyło się posiedzenie Komisji Statutowej Rady Miasta Konina, na której omawiana była sprawa filmu opublikowanego przez radnego Piotra Czerniejewskiego. Jak poinformował przewodniczący Wiesław Steinke, zbierane są podpisy pod wnioskiem o odwołanie działacza Nowej Lewicy z funkcji wiceprzewodniczącego Rady Miasta Konina. By taki wniosek był procedowany musi podpisać się pod nim co najmniej sześciu radnych. W czwartek podpisy były cztery.
Wniosek przygotowuje Zofia Itman – radna PiS (choć nie jest członkinią klubu). – To, że pan radny przeprosił, to naprawdę mało, bo naraził na szwank godność nie tylko naszą jako radnych, ale również rozsławił miasto w taki sposób, w jaki byśmy nie chcieli – stwierdziła. Jak dodała, „kara musi być adekwatna”. Zasugerowała, że radni rozważają również wniosek ws. odwołania go z funkcji koordynatora ds. współpracy z Młodzieżową Radą Miasta.
Jeśli podpisy uda się zebrać, wniosek będzie procedowany w przyszłą środę podczas sesji Rady Miasta Konina. Głosowanie będzie tajne.
Czerniejewski: „film nie powinien zostać opublikowany”
Piotr Czerniejewski w czwartek był obecny na posiedzeniu Komisji Statutowej. Przeprosił radnych za zaistniałą sytuację. – Nie jestem zdziwiony, że ten film został odebrany w taki sposób, w jaki został odebrany, bo na pierwszy rzut oka, bez kontekstu, jest jaki jest. Z mojej strony – pełna zgoda, że ten film nie powinien zostać opublikowany – przyznał.
Przyznał, że sytuacja jest dla niego nauczką, ale zauważył również: – Nie schowałem głowy w piasek, przyjąłem krytykę, przyznałem rację.
Jak dodał, w wyniku nagłośnienia sprawy dostawał groźby śmierci i również z tego względu w przyszłości będzie bardziej rozważny.
Nowak: „za słowami powinny iść działania”
Członkowie Komisji Statutowej byli podzieleni w ocenie tego, czy Piotr Czerniejewski powinien ponosić dalsze konsekwencje.
Monika Kosińska (Wspólny Konin) oceniła, że reakcja opinii publicznej jest niewspółmierna do winy radnego. – Żadna rzecz, którą powie, zrobi każdy z nas nie zmieni tego, co już dostał, tak naprawdę za niezbyt fortunne zachowanie – stwierdziła.
Innego zdania był Tomasz Andrzej Nowak (Obywatele Konina), który stwierdził, że „za słowami powinny iść działania”. – Konsekwencje nie polegają na tym, że ktoś przeprosi, tylko na tym, że poniesie konsekwencje albo sam się im podda. A ja tutaj tego nie widzę – stwierdził.
Za odwołaniem radnego z funkcji wiceprzewodniczącego najprawdopodobniej zagłosuje klub PiS. – Rada miasta stanie przed taką decyzją, by powiedzieć nie tyle stop Piotrowi Czerniejewskiemu, ale procesowi głupienia polskiej polityki. To nie może być tak, że pewne trendy w mediach społecznościowych sprawiają, że zachowujemy się jak bydło – ocenił radny Krystian Majewski. Jednocześnie dodał, że nie chce linczować radnego i współczuje mu, ze dał się ponieść fali mediów społecznościowych.
W poniedziałek petycję złożyła Nowa Nadzieja
W przyszłą środę Rada Miasta Konina zajmie się również petycją działaczy Nowej Nadziei, którą złożyli w poniedziałek. Wezwali w niej radnych do podjęcia oficjalnego stanowiska potępiającego zachowanie Piotra Czerniejewskiego. Ponadto zaapelowali do samego radnego o przeprosiny i rozważenie złożenia mandatu.
Piotr Czerniejewski radnym został w 2024 r. Zaraz po wyborach samorządowych radni powierzyli mu funkcję wiceprzewodniczącego Rady Miasta Konina. Niedługo później został również przewodniczącym miejskich struktur Nowej Lewicy.
Pogoda bywa kapryśna – kliknij teraz i sprawdź prognozę, żeby nie dać się jej przechytrzyć!







