Skocz do zawartości

Masz ważną informację? Prześlij nam tekst, zdjęcia czy filmy na WhatsApp - 739 008 805. Kliknij tutaj!

LM.plWiadomościWładze kopalni w Kłodawie: bez wypełnienia wyrobisk nie otrzymamy koncesji

Władze kopalni w Kłodawie: bez wypełnienia wyrobisk nie otrzymamy koncesji

Dodano: , Żródło: LM.pl
Władze kopalni w Kłodawie: bez wypełnienia wyrobisk nie otrzymamy koncesji
Kłodawa

Albo wypełnimy czymś wyrobiska albo kopalnia Kłodawa może nie uzyskać koncesji na dalsze działanie po 2052 r. – mówili podczas środowej konferencji prasowej przedstawiciele spółki. Ich zdaniem składowisko odpadów to najlepsze wyjście, choć jednocześnie zaznaczali, że nie zrobią nic wbrew społeczeństwu.

Konferencja prasowa zwołana została, bo władze kopalni chciały odnieść się do informacji krążących po mediach społecznościowych związanych z pomysłem składowania w kopalni odpadów. – Dzisiaj, jutro i pojutrze priorytetem będzie sól. Te inne działania będą służyły ewentualnie dywersyfikacji przychodów, ale przede wszystkim, żeby ta kopalnia bezpiecznie pracowała przez kolejne lata – powiedział prezes Andrzej Sadowski.

Co z pustymi wyrobiskami?

Problemem dla dalszej działalności ma być 20 mln m3 pustych wyrobisk po wydobytej soli. Do 2052 r., gdy kończy się obecna koncesja, przestrzeń ta ma wzrosnąć do ok. 30 mln m3. Niesie to ze sobą dwa niebezpieczeństwa – pierwszym ma być stabilność gruntów w okolicy Kłodawy. Dlatego, jak podkreślali członkowie władz spółki, ważne jest zabezpieczenie tych pustych przestrzeni.

Bez tego działania może nastąpić drugie niebezpieczeństwo – brak nowej koncesji. – Jeżeli do tego czasu [2052 r. – przyp. red.] kopalnia nie rozpocznie procesu wypełniania tych pustek na pewno nie będzie mogła ubiegać się o przedłużenie koncesji – stwierdził prezes.

Wyrobiska wypełniać można podsadzkami z kruszywa lub piasku, ale to kosztuje – obecnie to szacunkowo nawet 1,5 mld zł, kwota nieosiągalna dla spółki. Innym pomysłem było wypełnianie przestrzeni mieszaniną odpadów, solanki i cementu. Kopalnia w 2019 r. podjęła próbę uzyskania pozwolenia na takie działanie, ale władze samorządowe stwierdziły, że nie jest to odzysk, ale składowanie odpadów. Temat umarł.

Rozwiązaniem nie są też – zdaniem władz spółki – archiwa państwowe, centra danych czy magazyny energii. Choć kopalnia rozważa takie pomysły to są one jedynie opcją zwiększania dochodów, ale nie fizycznego zabezpieczenia wyrobisk.

„Nie będziemy wykonywać niczego przeciwko społeczeństwu lokalnemu”

Stąd też najnowszy pomysł – na składowisko odpadów. Do wyrobisk miałyby trafiać zabezpieczone odpady, na których kopalnia nie tylko by zarabiała, ale również które fizycznie zabezpieczałyby wyrobiska. Stąd złożone do burmistrza Kłodawy Karty Informacyjne Przedsięwzięcia, o które toczy się spór. – KIP to jest tak naprawdę początkowy dokument, w którym poinformowaliśmy urząd miasta, burmistrza i społeczeństwo, co chcemy zrobić i jak chcemy zrobić – powiedział zastępca kierownika ruchu zakładu górniczego Grzegorz Bartłomiejczak.

Kopalnia wpisała do wniosku ponad 270 rodzajów odpadów, w tym 100 niebezpiecznych, ale jakie i ile ostatecznie by ich było – to już zależy od zgód o koncesji. A droga do ich uzyskania – zdaniem władz spółki – jest daleka. Członek zarządu Tomasz Krokos deklarował, że miałyby to być jedynie odpady z Polski i nie odpady radioaktywne.

Z powodu protestów społecznych kopalnia te wnioski jednak zawiesiła i zwróciła się do naukowców z PIG-PIB oraz AGH w Krakowie o niezależne ekspertyzy pomysłu. Analizy potrwać mają ok. pół roku i dopiero po ich uzyskaniu kopalnia podejmie ewentualne dalsze kroki.

Co w przypadku, gdy opinie będą pozytywne? – Nie będziemy wykonywać niczego przeciwko społeczeństwu lokalnemu, przeciwko pracownikom – deklaruje Tomasz Krokos. Ale jednocześnie apeluje, by poczekać na wyniki analiz i dopiero na ich podstawie dyskutować.

Ten rok kopalnia ma skończyć z zyskiem

Władze kopalni przekonują, że spółka jest w dobrej kondycji finansowej. Choć w zeszłym roku zanotowała stratę, to ten rok ma zakończyć z ponad 20 mln zł zysku. W ostatnich latach ok. 200 mln zł miało zostać zainwestowane w modernizację zakładu. Kopalnia zwiększa produkcję lizawek solnych dla zwierząt i możliwości magazynowe a zmniejsza koszty eksploatacji, m.in. poprzez zmianę systemu urabiania na frezowanie kombajnem.

Kopalnia Soli Kłodawa S.A. to największa czynna kopalnia soli kamiennej w kraju. Działa od 1956 r. Jej większościowym udziałowcem jest należąca do państwa Agencja Rozwoju Przemysłu. W kopalni pracuje obecnie ok. 740 osób. Działa w niej również najgłębsza w Polsce podziemna trasa turystyczna. Rocznie odwiedza ją ok. 80 tys. osób.

Władze kopalni w Kłodawie: bez wypełnienia wyrobisk nie otrzymamy koncesji
Władze kopalni w Kłodawie: bez wypełnienia wyrobisk nie otrzymamy koncesji
Władze kopalni w Kłodawie: bez wypełnienia wyrobisk nie otrzymamy koncesji
Władze kopalni w Kłodawie: bez wypełnienia wyrobisk nie otrzymamy koncesji
Potwierdzenie
Proszę zaznaczyć powyższe pole