Paweł Adamów o zieleni: wycinki drzew trzeba tłumaczyć wcześniej

Po petycji w obronie zieleni i emocjach wokół wierzby na Placu Zamkowym miejska zieleń była głównym tematem programu „Wy pytacie, Miasto odpowiada”. Waszym gościem był zastępca prezydenta Konina Paweł Adamów, który zapowiedział lepszą komunikację w sprawie wycinek, starania o pełną ewidencję drzew i kolejne nasadzenia.
Ostatnie wycinki drzew w Koninie wywołały sporo emocji, szczególnie na Starówce. W programie „Wy pytacie, Miasto odpowiada” Paweł Adamów przyznał, że samorząd powinien wcześniej i szerzej informować mieszkańców o planowanych pracach. Jak podkreślał, nie chodzi o konsultowanie każdego pojedynczego drzewa, ale o jasne wyjaśnianie powodów decyzji.
Wiceprezydent przekonywał, że w przypadkach, które wzbudziły największe kontrowersje – m.in. przy CKU, ul. Śliskiej czy w rejonie synagogi – jedynym powodem wycinki było bezpieczeństwo. Zaznaczał, że miasto odrzuca wiele wniosków o usunięcie drzew, a sam bardzo rzadko podpisuje zgodę. Do procesu została też włączona miejska ogrodniczka, która opiniuje, które drzewa rzeczywiście stanowią zagrożenie. Sam protest wokół wierzby na Placu Zamkowym – jak ocenił Adamów – był raczej wyrazem narastającej frustracji mieszkańców, bo temu konkretnemu drzewu nic nie zagrażało.
Jedną z najważniejszych zapowiedzi jest powrót do pomysłu pełnej inwentaryzacji drzew. Chodzi o cyfrową mapę, na której każde drzewo byłoby oznaczone i opisane. Mieszkańcy mogliby wtedy łatwiej sprawdzać stan zieleni, a także planowane usunięcia. Problemem pozostają koszty. Jak mówił Adamów, takie narzędzie wraz z systemem informatycznym może kosztować nawet kilka milionów złotych, dlatego miasto chce szukać zewnętrznego dofinansowania.
Równolegle samorząd przekonuje, że zieleń w mieście nie tylko znika, ale też jest uzupełniana. W ciągu ostatnich dwóch–trzech lat na Starówce, wzdłuż najważniejszych ulic, posadzono około 80 nowych drzew. Miasto kupiło też blisko 700 worków do podlewania, stosuje osłony chroniące pnie przed uszkodzeniami oraz zabezpieczenia ograniczające niszczenie młodych nasadzeń. Według wiceprezydenta w tym roku wyraźniej ma być widać także efekt nasadzeń na Placu Wolności, bo wszystkie większe drzewa się przyjęły i z czasem mają stworzyć tam więcej cienia.
W rozmowie wrócił również temat programu „Zielone Korytarze Miejskie”. Adamów ocenił go pozytywnie, choć przyznał, że część rozwiązań można było zaprojektować lepiej, a niektóre decyzje były ograniczane przez wymogi konserwatorskie. Mimo krytyki podkreślał jednak, że dzięki zewnętrznym środkom w mieście powstały nowe skwery i kolejne elementy zieleni, których bez tego programu by nie było.
Miasto nie chce konsultować każdego pojedynczego drzewa, ale – jak zapowiedział Adamów – mieszkańcy mają być włączani w szerszą politykę utrzymania zieleni. Chodzi przede wszystkim o zgłaszanie konkretnych miejsc, gdzie brakuje drzew, gdzie potrzebne są nowe nasadzenia albo gdzie zieleń jest źle utrzymywana. Wiceprezydent zachęcał do kierowania takich uwag bezpośrednio do urzędu, Wydziału Gospodarki Komunalnej i Zarządu Dróg Miejskich. Dodał też, że utrzymaniem zieleni w mieście zajmuje się czterech wykonawców, a wydatki w poszczególnych rejonach sięgają od około 1,5 do 1,9 mln zł rocznie.
W programie pojawił się również temat koszenia trawników. Dziś w Koninie obowiązuje kompromis: podczas upałów, poza pasami drogowymi, koszenie jest wstrzymywane. Padł też postulat, by ograniczyć koszenie w maju ze względu na zapylacze. Adamów zwracał jednak uwagę, że miasto musi godzić dwa różne oczekiwania – tych mieszkańców, którzy chcą bardziej naturalnej zieleni, i tych, którzy narzekają na „zapuszczone” trawniki.
W planach są kolejne zielone inwestycje. Adamów zapowiedział prace na skwerze Solidarności z Narodem Ukraińskim przy Rondzie Miast Partnerskich, gdzie ma pojawić się kilkadziesiąt drzew i kilkaset krzewów z systemem nawadniania. Miasto chce też dalej uzupełniać zieleń na Starówce, wraca również pomysł utworzenia nowego Parku im. Łaskarza w Gosławicach. Ważnym kierunkiem mają być także projekty związane z retencją wód opadowych, szczególnie w starej części Konina, gdzie podczas większych deszczów regularnie dochodzi do podtopień.
Osobnym wątkiem były Gosławice, gdzie mieszkańcy zwracają uwagę na rozjeżdżanie terenów zielonych między blokami. Adamów przyznał, że problem istnieje, ale ewentualne zakazy czy wygrodzenia powinny zostać poprzedzone konsultacjami z mieszkańcami. W tym procesie pomóc mogłoby lokalne stowarzyszenie, które – zdaniem wiceprezydenta – może stać się partnerem miasta w wypracowaniu akceptowalnych rozwiązań.
Padły również pytania o odwodnienie ul. Granicznej, strefę płatnego parkowania, opłaty za odpady, tężnie i lokal komunalny przy ul. Erazma Pietrygi. Ostatnim mocnym akcentem był jednak amfiteatr. Wiceprezydent nie zostawił tu złudzeń: obecny obiekt trzeba rozebrać, bo zagraża bezpieczeństwu. Dopiero po przełożeniu infrastruktury i zabezpieczeniu skarpy miasto będzie mogło wrócić do rozmowy o nowym amfiteatrze. Sam Adamów przyznał przy tym, że z punktu widzenia funkcjonalności bardziej przekonywałaby go hala widowiskowo-sportowa, ale dziś priorytetem jest zabezpieczenie terenu.



