Połowa przedszkoli z Konina miała problem z rekrutacją. Kolejne oddziały do likwidacji

Do niemal połowy konińskich przedszkoli w ramach rekrutacji rodzice zapisali zaledwie po kilkoro dwulatków i trzylatków. Oznacza to mniej oddziałów od września i tworzenie grup mieszanych wiekowo.
320 dwulatków i trzylatków zapisanych zostało przez swoich rodziców do konińskich miejskich przedszkoli. Średnio na jedną placówkę przypada niemal osiemnaścioro dzieci, ale realny rozkład po rekrutacji jest bardzo różny. Są przedszkola z bardzo dużą liczbą nowych dzieci, ale w aż połowie placówek zapisanych zostało zaledwie po kilkoro nowych przedszkolaków.
Stary Konin i Chorzeń mogą spać spokojnie
W najlepszej sytuacji są przedszkola w starej części miasta i Chorzniu – nr 1, nr 4 i nr 16. Położone są na dużych osiedlach i nie mają konkurencji. Stąd rekordowe dla tego roku rekrutacje. Do „Białego Konika” na ul. Kryształowej rodzice zapisali aż 53 maluchów!
Dobrze poradziły sobie też przedszkola nr 2 i 32 (Zatorze) oraz nr 11, 12 i 17 (V Osiedle). Do każdego z nich rodzice zapisali od 19 do nawet 40 dzieci. Można podejrzewać, że to efekt zapowiadanych likwidacji innych placówek na tych osiedlach. Z V Osiedla – według planów władz miasta – zniknąć mają bowiem dwa przedszkola a z Zatorza jedno.
Nie tylko likwidowane przedszkola mają problem
Przeznaczone do wygaszania przedszkola, to nie zaskakuje, miały problem z pozyskaniem nowych dzieci. Do wszystkich czterech zapisano po zaledwie kilkoro dwulatków i trzylatków. Najbardziej boleć ta sytuacja musi przedszkola nr 5 i 15, ich los bowiem nie jest jeszcze przesądzony. Negatywną opinię ws. likwidacji wydał Wielkopolski Kurator Oświaty i jeśli ministerstwo się do jego zdania przychyli, to placówki będą funkcjonować dalej. Informacja o zamiarze likwidacji w rekrutacji jednak nie pomogła.
Ale nie tylko te przedszkola miały problem. W niemal połowie placówek rekrutacja zakończyła się na mniej niż dziesięciu dzieciach. Zapowiadana likwidacja „Bajki” nie pomogła sąsiadującemu z nim Przedszkolu nr 6, gdzie zapisano zaledwie piątkę dzieci. Podobnie rekrutacja wypadła w przedszkolach nr 8 (Przemysłowa 12), 13 (Gosławice) i 14 (Łężyn), niewiele lepiej – w Przedszkolu nr 7 (Kolejowa 30).
Będzie mniej oddziałów
Mimo tego władze miasta deklarują, że dzieci pójdą do tych przedszkoli, do których zapisali je rodzice. Jak przekazała rzeczniczka prezydenta Konina Aneta Wanjas, w tych placówkach, gdzie dzieci nie wystarczy do stworzenia samodzielnego oddziału, będą tworzone grupy mieszane wiekowo.
Co nie oznacza, że żadnych zmian nie będzie. Liczba oddziałów we wszystkich przedszkolach zmniejszy się o cztery. W siedmiu przedszkolach grup będzie mniej, w trzech placówkach otwarte zostaną natomiast nowe oddziały.
Czekają nad dalsze spadki liczby dzieci
To znacznie mniejsze zmiany niż rewolucja, która miała miejsce rok temu. I działanie, które odbiega od zaleceń, które wystosowali autorzy audytu oświaty. W scenariuszu utrzymywania jak największej liczby placówek – bez ich likwidowania – proponowali oni zamknięcie co najmniej dziewięciu oddziałów od września i łącznie 30 w ciągu pięciu najbliższych lat.
Miasto zdecydowało się iść wariantem likwidacji całych placówek, ale efektów tego działania od września nie będzie. Nawet jeśli ostatecznie ministerstwo wyrazi zgodę na wygaszanie wszystkich czterech przedszkoli to i tak nastąpi to dopiero za trzy lata.
Według prognozy audytorów spadek liczby wychowanków przedszkoli będzie trwał w Koninie jeszcze przez około 5 lat. Później sytuacja ustabilizować ma się na niskim, ale stałym poziomie ok. 1,5 tys. wychowanków rocznie we wszystkich przedszkolach, również prywatnych (przy obecnych ok. 2,4 tys.).







