Turek. Prokuratura bada sprawę karmienia węży żywymi zwierzętami

fot. Fundacja Azyl dla Królików
Prokuratura Rejonowa w Turku bada sprawę mężczyzny, który karmił węże żywymi zwierzętami i publikował to w internecie.
Na początku października Fundacja „Azyl dla Królików” z Torunia, Pogotowie dla Zwierząt oraz policja interweniowały w jednym z mieszkań w Turku. Mundurowi weszli do lokalu zajmowanego przez mężczyznę, który publikował drastyczne filmy z karmienia węży królikami, szczurami i myszami.
– Nagrywał ich strach, atak węża, duszenie i śmierć, dodawał muzykę, komentarze i publikował wszystko jako rozrywkę. W mieszkaniu trzymał też całą hodowlę gryzoni przeznaczonych na pokarm dla węży – informowała Fundacja „Azyl dla Królików”. – Szczególnie wstrząsające są nagrania z królikami. Duże zwierzę nie zawsze ginie natychmiast. Wąż oplata jego ciało, próbuje je uśmiercić i połknąć, a człowiek stoi obok z telefonem i rejestruje kolejne minuty cierpienia.
Miłośnicy zwierząt znaleźli 62 myszy i dwa szczury, które były trzymane w małych plastikowych pojemnikach bez wody i karmy. Były w złym stanie i trafiły do weterynarza. Zabezpieczone przez fundację filmy, publikowane od co najmniej 2021 roku, zostały przekazane wraz z zawiadomieniem prokuraturze.
Jak informuje Katarzyna Szerszeń, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Koninie, odebrane zwierzęta stanowiły pokarm dla pytona królewskiego i boa dusiciela.
– Obecnie toczy się postępowanie w kierunku art. 35 ust. 1 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 roku o ochronie zwierząt, które stanowiły żywy pokarm dla gadów – podkreśla prokurator Szerszeń. – Ponadto mężczyzna ten publikował w internecie filmiki ilustrujące karmienie żywymi zwierzętami, które mogły nosić cechy przestępstwa polegającego na prezentowaniu treści związanych z przemocą wobec zwierząt – dodaje.
Mieszkańcowi Turku grozi do 3 lat więzienia.
Pogoda bywa kapryśna – kliknij teraz i sprawdź prognozę, żeby nie dać się jej przechytrzyć!







