Stulatka z Wąsoskich Holendrów zdradza sekret długowieczności

fot. Facebook/Gmina Ślesin
Stulatka w gminie Ślesin. Zofia Łaput świętowała w gronie najbliższych oraz przedstawicieli lokalnych władz.
Przyszła na świat 3 kwietnia 1925 roku w domu rodzinnym w Goraninie. Życie na wsi nauczyło ją zaradności i szacunku do pracy. Kiedy dorosła pracowała w majątku należącym do Polaka, a w czasie wojny do Niemca. Tam poznała męża, z którym doczekali się czworga dzieci – trzech córek i syna. Niestety, syn już nie żyje, ale córki otaczają panią Zofię troską i miłością.
Seniorka cieszy się znakomitym zdrowiem. Nie pamięta, by kiedykolwiek poważnie chorowała, a szpital zna tylko z opowieści. Do dziś potrafi samodzielnie ugotować coś smacznego, choć teraz wybiera delikatne potrawy. Uwielbia tradycyjne zupy – rosół czy czarninę, które zawsze gościły na niedzielnym stole.
Razem z mężem hodowała świnie, krowy, kury, kaczki i gęsi. Gospodarstwo dawało jej rodzinie jedzenie, a mąż dodatkowo pracował w cukrowni Gosławice. Po jego śmierci (35 lat temu) przeprowadziła się do Wąsoskich Holendrów, gdzie mieszka w niewielkim domu. Choć żyje sama, nigdy nie jest samotna – dba o nią rodzina i opiekunka z Miejsko-Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej.
Jej recepta na długowieczność to radość, dobre jedzenie i praca. Jak sama mówi – wstaje wtedy, kiedy ma na to ochotę i cieszy się każdym dniem.
źródło: Gmina Ślesin
Masz ważną informację? Prześlij nam tekst, zdjęcia czy filmy na WhatsApp - 739 008 805. Kliknij tutaj!




