Skocz do zawartości
Polska

Wybory 2024: Wyścig o prezydenturę w Koninie. Korytkowski i Popkowski idą dalej

Prześlij nam swoje filmy, zdjęcia czy tekst. Bądź częścią naszego zespołu. Kliknij tutaj!

LM.plWiadomościTo był ostatni taki spokojny protest. Ponad 400 ciągników stanęło na Alejach 1 Maja

To był ostatni taki spokojny protest. Ponad 400 ciągników stanęło na Alejach 1 Maja

Dodano: , Żródło: LM.pl
To był ostatni taki spokojny protest. Ponad 400 ciągników stanęło na Alejach 1 Maja
Protest

Była cysterna z gnojówką i przyczepa z oponami, ale ostatecznie ani wylewania, ani palenia nie było. Rolnicy jednak ostrzegają – jeżeli władza nie spełni ich postulatów będzie eskalacja działań.

Ponad 400 ciągników, aut ciężarowych i samochodów osobowych wyjechało we wtorek na ulice Konina. Była to kolejna odsłona trwających od kilku tygodni protestów rolników. Do miasta zjechali mieszkańcy całego regionu – nie tylko powiatu konińskiego, ale również słupeckiego.

Przekazali petycję do ministerstwa

Rolnicy spotkali na giełdzie przy stadionie, skąd następnie trasą Warszawską, ul. Dworcową i Al. 1 Maja przejechali pod siedzibę konińskiej delegatury Wielkopolskiego Urzędu Wojewódzkiego w Koninie. Pojazdów było tak dużo, że po ponad godzinie od startu przejazdu część ciągników wciąż znajdowała się na giełdzie. Jak podała Komenda Miejska Policji w Koninie, ostatecznie w mieście pojawiło się ponad 400 maszyn.

Protest rozpoczął się od odśpiewania Roty. Następnie rolnicy przekazali na ręce przedstawiciela delegatury petycję do Ministerstwa Rolnictwa. – Żądamy konkretnych rozwiązań, bo do tej chwili nie usłyszeliśmy nic, oprócz obietnic – czytamy w petycji. – Domagamy się od premiera Donalda Tuska, aby zajął konkretne stanowiska, co do przyszłości rolnictwa, bo jak do tej pory nie miał czasu spotkać się z rolnikami.

Protestujący nie zmieniają swoich postulatów. Cały czas domagają się zmiany przepisów nałożonych na nich przez Unię Europejską w ramach Zielonego Ładu, a które wymuszają na nich dodatkowe procedury i dokumentację. Ponadto chcą uszczelnienia granicy z Ukrainą i zakazu importu tamtejszych płodów rolnych. Wskazują również na trudną sytuację ekonomiczną rolników.

Wśród przemawiających pojawiały się hasła antyunijne (w tym wzywające do wyjścia z Unii Europejskiej). – Po co potrzebna jest nam Unia, skoro na gospodarstwie nie możesz robić tego, co ci pasuje. Tylko ktoś będzie zarządzał jak mamy orać, siać, kiedy wywozić obornik. Trzeba się brać do roboty i nie oglądać się czy, ale kiedy wyjść z tej Unii. Unia to jest trup, który już się wali – powiedział jeden z manifestantów.

„Nie widzimy żadnych efektów”

We wtorek rolnicy ustawili przed urzędem taczkę z gnojem oraz wbitymi w nią zdjęciami Donalda Tuska i przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursulą von der Leyen. Była też cysterna z gnojówką oraz naczepa z oponami. Obyło się jednak bez ekscesów, choć rolnicy ostrzegają, że to już ostatnia taka spokojna manifestacja. – Jak się nas zmusi to będziemy walczyć jak we Francji. Pójdzie wszystko, będziemy walczyć do skutku – powiedział jeden z protestujących.

Nie widzimy żadnych efektów – powiedział portalowi LM.pl Paweł Kwieciński, jeden z liderów konińskiego protestu. – Władza nas zbywa tym, że nasze protesty są słuszne i na tym się kończy. Jesteśmy pełni obaw, że przyjdzie marzec, będziemy musieli iść do pracy w polu, protesty stracą na sile i wygasną. Chyba władza na to liczy.

Myśliwi z rolnikami

Wśród przemawiających pojawił się senator PiS Leszek Galemba. – Tutaj powinien być wiceminister, który stąd kandydował. On tego nie słyszy. Dlaczego go nie ma?

Trzeci raz tu protestujemy i nigdy nie zaszczycił nas swoją obecnością – ocenił Paweł Kwieciński postawę Michała Kołodziejczaka, wiceministra rolnica i posła KO z okręgu konińsko-gnieźnieńskiego.

Ale i przedstawiciele poprzedniej władzy musieli zmierzyć się z trudnymi pytaniami. Rolnicy zarzucali im, że to właśnie za czasów PiS zwiększył się import towarów z Ukrainy. Podkreślali również, że ich protest jest apolityczny.

Wraz z rolnikami we wtorek protestowali też myśliwi. Sprzeciwiają się działaniom Ministerstwa Klimatu i Środowiska. – Nieprzemyślane działania, uderzające w ponad stuletnią tradycję, są efektem bezprecedensowego wpływu lobbystów antyłowieckich na ministra. Kroki podejmowane pod pozorem ochrony przyrody w rzeczywistości mają uniemożliwić w przyszłości działalność myśliwych, realizację pasji i możliwości wychowania dzieci w zgodzie z cenionymi przez nas wartościami – powiedział portalowi LM.pl pan Artur, jeden z protestujących myśliwych.

Rolnicy we wtorek protestowali również w innych częściach regionu. Jak poinformowała Komenda Miejska Policji w Koninie około 90 ciągników blokowało drogę krajową nr 25 w Skulsku. Ok. 130 maszyn zjawiło się na proteście w Sompolnie. Protesty odbyły się również w Turku.

Potwierdzenie
Proszę zaznaczyć powyższe pole