Most w Biechowach z poparciem komisji. Burzliwa dyskusja o roli Konina i obwodnicy

Komisja Finansów i Infrastruktury Rady Miasta Konina pozytywnie zaopiniowała udzielenie pomocy finansowej dla powiatu konińskiego na budowę mostu w Biechowach. Decyzję poprzedziła długa i momentami ostra dyskusja o tym, czy miasto powinno dokładać się do inwestycji realizowanej poza swoimi granicami oraz jakie realne korzyści Konin może z niej czerpać.
Projekt uchwały zakłada przekazanie przez miasto 2 mln zł – po 1 mln zł w latach 2027 i 2028 – na budowę nowej przeprawy, która połączy gminy Kramsk i Krzymów i zastąpi funkcjonującą dziś przeprawę promową. Cała inwestycja szacowana jest na ok. 218 mln zł, z czego 80 proc. ma pochodzić z rządowego programu „Mosty dla Regionów”. Pozostałe pieniądze zabezpieczają samorządy – m.in. Samorząd Województwa Wielkopolskiego (ponad 21 mln zł), powiaty: koniński, kolski i turecki oraz gminy Krzymów i Kramsk.
Argumenty „za”: odciążenie miasta i inwestycja w przyszłość
Zwolennicy wsparcia podkreślali, że udział Konina w projekcie to nie tylko gest solidarności, ale przede wszystkim inwestycja długoterminowa, która może realnie odciążyć miejską infrastrukturę drogową. Radny Piotr Czerniejewski zwracał uwagę, że nowy most przejmie część ruchu tranzytowego, który dziś odbywa się drogami na terenie Konina, a koszty ich remontów spoczywają wyłącznie na miejskim budżecie. – To inwestycja, która w perspektywie kilkunastu czy kilkudziesięciu lat oznacza niższe wydatki na remonty i utrzymanie dróg w mieście – argumentował radny.
Podobne stanowisko prezentował wiceprezydent Konina Paweł Adamów, wskazując na strategiczny wymiar projektu. Jego zdaniem most w Biechowach jest pierwszym, koniecznym elementem szerszej koncepcji wschodniej obwodnicy Konina, która w przyszłości mogłaby połączyć drogi krajowe nr 25 i 92, a docelowo także autostradę A2. – Konin jest jednym z nielicznych miast tej wielkości w Polsce, przez które przebiegają trzy drogi krajowe i które nie ma obwodnicy. Jeśli dziś nie zaczniemy myśleć o alternatywnych trasach, przez kolejne lata cały tranzyt będzie rozjeżdżał nasze miasto – mówił. Wskazywał również na bezpieczeństwo komunikacyjne oraz ogromny ruch turystyczny, m.in. związany z Licheniem, który w znacznej części przejeżdża przez Konin.
Argumenty „przeciw”: Konin jako „dojna krowa”
Część radnych była jednak sceptyczna. Najczęściej powtarzającym się argumentem był brak bezpośrednich, namacalnych korzyści dla mieszkańców Konina tu i teraz. Radny Tomasz Andrzej Nowak przekonywał, że miasto od lat dokłada się do infrastruktury obsługującej cały region, podczas gdy samo zmaga się z niedoinwestowanymi ulicami i kosztowną w utrzymaniu infrastrukturą. – Wizerunkowo to wygląda dobrze, ale w zamian nic konkretnego nie dostajemy. Konin nie może być wiecznie „dojną krową” dla gmin ościennych – podkreślał. Radny Mikołaj Marcinkowski zwracał uwagę na brak szczegółowych analiz i wizualizacji przyszłej obwodnicy, które pozwoliłyby jednoznacznie ocenić, w jakim stopniu nowa przeprawa rzeczywiście odciąży miasto. – Nikt nie kwestionuje potrzeby budowy mostu. Pytanie brzmi: czy na tym etapie i w tej wysokości miasto Konin powinno się finansowo angażować, nie mając pełnej wiedzy o dalszych etapach – mówił.
Wynik głosowania
Ostatecznie Komisja Finansów i Infrastruktury pozytywnie zaopiniowała projekt, choć bez jednomyślności. Za udzieleniem pomocy finansowej było 7 radnych, a 5 wstrzymało się od głosu. Przeciwnicy nie zagłosowali „przeciw”, podkreślając jednak swoje wątpliwości co do zasadności i skali wsparcia. Opinia komisji nie kończy sprawy. Ostateczna decyzja należeć będzie do Rady Miasta Konina, która zajmie się projektem uchwały w najbliższą środę.
Klub Radnych Koalicja Obywatelska
Klub Radnych Prawo i Sprawiedliwość
Klub Radnych Wspólny Konin
Klub Radnych Obywatele Konina
niezrzeszeni
Szukasz korepetycji? Odwiedź LM.pl/ogloszenia/korepetycje – znajdź sprawdzonego nauczyciela w Twojej okolicy już dziś!



